Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamienica Potockich w prywatnych rękach

4 października 2011, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Znany biznesmen wykupił od miasta połowę budynku za prawie 10 mln zł. Przedwojenna kamienica na Krakowskim Przedmieściu 55 nie jest już własnością miasta. Trafiła w prywatne ręce za niecałe 9,5 mln zł.

– To nie była zwykła sprzedaż – zaznacza Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy Śródmieście. W kamienicy na Krakowskim Przedmieściu 55 przez pół wieku mieściła się siedziba Aeroklubu Polskiego. Budynek miał dwóch współwłaścicieli. Część należała do miasta. Druga połowa była w rękach Jolanty Zieńciuk i Waldemara Sobańskiego, którzy odkupili ją od spadkobierczyni przedwojennej właścicielki. Waldemar Sobański to biznesmen znany z wielomilionowych inwestycji w Zakopanem. Niedawno sąd zniósł współwłasność i to im przyznał prawo do budynku.

– Ale zgodnie z wyrokiem sądowym musieli wykupić miejską część za 9,42 mln zł – informuje Majewska. Kamienica jest już własnością prywatną. Nowi właściciele mogą ją sprzedać, wydzierżawić albo w niej zamieszkać jeśli przyjdzie im ochota. – Nam już nic do tego – ucina rzeczniczka Śródmieścia. Co z Aeroklubem Polskim? Wyprowadził się już cztery lata temu. Eksmisji zażądali najpierw prywatni współwłaściciele, a zaraz potem miasto. W 2007 roku z Krakowskiego Przedmieścia eksmitował ich komornik.

Losy kamienicy są bardzo zawiłe. Jesienią 1945 dekret Bieruta odebrał ją Irenie Potockiej, która kupiła budynek tuż przed wojną. Przez lata bezskutecznie starała się o przyznanie chociaż czasowej własności (dziś użytkowanie wieczyste). Dopiero w 2002 roku jej spadkobierczyni odzyskała prawa do połowy kamienicy i niemal od razu je odsprzedała. Drugą połowę Skarb Państwa przekazał Aeroklubowi Polskiemu na siedzibę. AP mógł zatrzymać budynek w użytkowaniu wieczystym, wystarczyło złożyć wniosek przed 2002 rokiem, ale nie wiedzieć czemu tego nie zrobił. W całej swojej historii, która zaczyna się na przełomie XVI i XVII wieku, budynek zresztą zmieniał właścicieli bardzo często. Mieściły się tu składy win, wytwórnia strun, magazyn tkanin Towarzystwa Zakładów Żyrardowskich Hille & Dietrich, Bank Cukrownictwa i apteka. W czasie wojny kamienica spłonęła, potem rozebrano jej fasadę od Krakowskiego Przedmieścia, pozostawiając jedynie tę od ul. Koziej. W 1949 roku została odbudowana, ale skrócono ją do trzech pięter i zrównano z sąsiadującymi budynkami. Nie zachowano niemal nic z jej przedwojennego wyglądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj