Drapacze chmur zasłonią Pałac Kultury

| Aktualizacja:

Centrum bez drapaczy chmur, to nie jest centrum - uznały władze Warszawy. Dlatego chcą, by w okolicach Pałacu Kultury stanęło pięć wieżowców, które przesłonią komunistyczny symbol Warszawy.

wróć do artykułu
  • ~Archi
    (2010-11-17 13:06)
    Zasłonić gniota i brzydotę!!!
  • ~Esteta
    (2010-11-17 12:20)
    To bolszewickie paskudztwo powinno było runąć razem z pomnikiem Dzierżyńskiego. A tak do dziś mamy "centrum europy przygniecione pięścią komunizmu".
  • ~Max
    (2010-11-17 13:02)
    Na około pałacu kultury tylko wysokie wieżowce mogą to miejsce uzdrowić w city biznesowo- handlowo-mieszkaniowe.Zobaczcie jak to rozwiązali Niemcy we Frankfurcie n\ M ja byłem i jest to świetnie rozwiązane. Sam pałac kultury i niskie zabudowania tworzą obrzydliwą architekturę Warszawy.Mini Manhattan to będzie super!
  • ~internautka
    (2010-11-18 09:19)
    Ten pomnik radzieckiej dominacji nad naszym krajem jest brzydki,
    powinien być dawno przerobiony na kupę gruzów.
  • ~xx-x
    (2010-11-18 12:56)
    Strasznie wali po głowie ta budowla jak nabudujemy jeszcze wieżowców to już w centrum nikt nie znajdzie miejsca na zaparkowanie samochodu a ruch zostanie całkowicie sparaliżowany
  • ~xx-x
    (2010-11-18 12:59)
    Myśląc tymi kategoriami to Cytadelę też należy rozebrać lub zabudować. A takiej ul. Prostej Pani Prezydent przez tyle lat nie potrafi poszerzyć
  • ~KJD
    (2010-11-18 18:24)
    Stwierdzenie, że Warszawa nie posiada żadnego, godnego uwagi nowoczesnego rozwiązania urbanistycznego, którego elementem byłaby jakaś zachwycająca architektura, nie jest odkrywcze. Dotychczasowe pomysły – łącznie z najnowszym na zagospodarowanie centrum miasta - sprowadzają się do takiego lub innego poustawiania większych lub mniejszych klocków wokół Pałacu Kultury. A chcemy czy nie, Pałac jest i będzie w samym centrum miasta. Mimo woli staje się jego symbolem. Jest widoczny z niemal każdej drogi prowadzącej do stolicy. Wyrasta ponad całe swoje otoczenie i małe są nadzieje na to, by kiedyś, jakiś Manhattan go przytłoczył (bo przecież pięć wieżowców to jeszcze nie Manhattan). Agresywna dominacja Pałacu jest zatem nie lada wyzwaniem dla wyobraźni.

    Wyobraźmy sobie inne rozwiązanie, niż schemat z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Wyobraźmy sobie cztery, pięć „wież” stojących wkoło Pałacu – niekoniecznie koncentrycznie - i sięgających dachu tarasu widokowego. Wyobraźmy sobie następnie, że na tych wieżach zostanie położony pierścień okalający wyższy taras Pałacu.

    Tego rodzaju rozwiązanie przestrzenne daje możliwość niezależnego, choć w ramach całościowej koncepcji, projektowania poszczególnych jego elementów, bądź stworzenia jednolitej kompozycji.

    Jest to pomysł, którego założenia można opisać jednym zdaniem, ale który pozostawia olbrzymie pole do popisu dla urbanistów, architektów, konstruktorów i może stanowić element „poprawiania natury” zniszczonej przez wojnę i Pałac.

    Krzysztof Jan Drozdowski
  • ~This road
    (2010-11-18 23:29)
    Dlaczego to jeszcze stoi? Za każdym razem gdy widze te mniasto to pytam sie dlaczego to ***** jeszcze leży nie sprzątnięte? Eureka wpadli na pomysł wybudowania W KOŃCU paru wieżowców. Teraz to wy se możeta...
  • ~RAW
    (2010-11-19 20:14)
    Jak nie mogą wyburzyć to przynajmniej zasłonią.
  • ~Bobas Psotnik
    (2010-11-20 07:05)
    Chcącym wyburzać, przypominam, że pałac został wpisany na listę zabytków, jako przykład socrealizmu w architekturze.
    Pozdrawiam z Górnego Śląska.
  • ~jeden z fielu
    (2010-11-20 20:08)
    budowac nie gadac ! bo gadac i wizualizowac to potraficie i to tyle, ale budowac jakos nie widze !!! so...well... budowac i tyle.
  • ~Niebufetowej!!
    (2010-11-21 09:55)
    Wyburzyć to dziadostwo-natychmiast...STolice europejskie budją centra z niską zabudową . Te potwory wielkie spowodują , ze centrum Warszawy będzie straszyło jak upiór. Dlaczego nie odbudować i odtworzyć przedwojennego centrum Warszawy, przyjaznego mieszkańcom. Ale, nie..Bufetowa będzie potwora zasłaniała upiorami ze szkła i betonu. Wypędzi dzumę - cholerą. Starszne. To co wyprawia się z Centrum stolicy. Po prostu ohyda. A w POlsce tyle Politechnik i architektów - czy nie ma nikogo kto powie temu - nie? Jako mieszkanka Warszawy mam tego dziadostwa dosyć.