Jak wynika z wtorkowych danych GUS, w okresie pierwszych ośmiu miesięcy 2018 roku oddano do użytkowania więcej mieszkań niż przed rokiem. Wzrosła również liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym oraz liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto.

Według wstępnych danych, w okresie styczeń-sierpień 2018 r. oddano do użytkowania 114 tys. 802 mieszkania, tj. o 4,3 proc. więcej niż przed rokiem. W tym okresie deweloperzy oddali do użytkowania o 8,1 proc. mieszkań, a inwestorzy indywidualni - o 0,2 proc. więcej. W ramach tych form budownictwa wybudowano łącznie 97,6 proc. ogółu mieszkań oddanych do użytkowania w okresie ośmiu miesięcy 2018 r. (z tego deweloperzy wybudowali 59,7 proc., a inwestorzy indywidualni 37,9 proc. mieszkań).

Kolejne wzrosty na rynku mieszkaniowym świadczą o tym, że rynek nadal nie jest przepełniony. Deweloperzy, mimo rosnących cen gruntów, nadal budują i trudno im się dziwić, bo popyt na mieszkania jest bardzo duży - komentuje Muszyński.

Zdaniem członka zarządu BGKN trudno jednak przewidzieć, co w dłuższej perspektywie wydarzy się w kontekście cen transakcyjnych. Takie prognozowanie jest trudne ze względu na problemy, z jakimi boryka się rynek – brak wykwalifikowanych pracowników, rosnące ceny materiałów budowlanych coraz trudniej dostępne, które nie zawsze są uzbrojone i dobrze skomunikowane. To wszystko może spowodować duży skok cen. Z drugiej strony – mieszkań przybywa, więc konkurencja między deweloperami na rynku jest duża, zatem w celu zachęcenia klienta mogą obniżać ceny - ocenia.

Nadal jednak pozostaje inny problem – zaciągnięcie kredytu na takie mieszkanie. Obecnie wkład własny wynosi 20 proc., co dla wielu potencjalnych kredytobiorców może być barierą – zauważa Muszyński. Wiceprezes zauważył, że wielu Polaków nie ma możliwości otrzymania kredytu na zakup mieszkania, bo nie posiadają zdolności kredytowej. Dodał, że z kolei trendy pokazują, że coraz więcej młodych ludzi nie chce wiązać się na długie lata z jednym miejscem zamieszkania i ponosić wieloletnie zobowiązania finansowe z tytułu kredytu.

Dlatego właśnie powstał program Mieszkanie Plus. To narzędzie uszyte na miarę takiej grupy, która nie chce być zależna od zobowiązań kredytowych. To także narzędzie dla tych, którzy chcą być mobilni. Oczywiście zapisy specustawy mieszkaniowej oprócz najmu instytucjonalnego dają możliwość stopniowego dochodzenia do własności mieszkań, jednak obserwujemy zmiany preferencji młodych Polaków, którzy coraz częściej decydują się na najem, a nie kredyt – podkreślił. Dodał, że Mieszkanie Plus uzupełni rynek o brakujące mieszkania, w których czynsz będzie niższy niż na rynku komercyjnym.

Mieszkanie Plus jest szerokim zbiorem działań - inwestycyjnych i legislacyjnych - podejmowanych przez rząd, zmierzającym do zwiększenia inwestycji w dostępne cenowo mieszkania w sektorze prywatnym, samorządowym i rządowym.