Gmina Jarocin jako pierwsza w Polsce wystartowała z inwestycjami w ramach programu "Mieszkanie +". Na terenie gminy powstaje 366 mieszkań czynszowych za 50 mln zł. Prace prowadzone są w trzech lokalizacjach: przy ul. Siedlemińskiej, ul. Leszczyce i w Siedleminie.

Osiedla mają charakter trzykondygnacyjnych szeregowców liczących po sześć mieszkań. Dostępne będą kawalerki oraz mieszkania dwu- i trzypokojowe o powierzchni od 35,6 do 55,1 mkw., a stawki czynszów mają wynosić 11 i 12 zł za mkw.

Jesteśmy świadkami w jakiejś mierze historycznej chwili, w Jarocinie - w pierwszym ośrodku w Polsce program Mieszkanie+ przyobleka się w materialną formę – napisał w liście skierowanym do burmistrza Jarocina i najemców prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Dodał, że ok. 40 procent Polaków nie może sobie pozwolić na kupno czy wynajem mieszkania na wolnym rynku. Ta porażająca w swojej wymowie liczba wzięła się stąd, że po 1989 roku większość rządów nie chciała uruchomić programu budownictwa powszechnego. Kiedy PiS stworzyło rząd w 2005 r., to uruchomiliśmy program mieszkaniowy "Rodzina na swoim". Niestety, rządziliśmy zbyt krótko, a rządy PO-PSL porzuciły program budowy mieszkań dla setek tysięcy polskich rodzin – napisał prezes PiS.

Zapewnił, że w ciągu najbliższych 10 lat zostanie wybudowanych od 2,5 do 3 mln mieszkań czynszowych.

Burmistrz Jarocina Adam Pawlicki powiedział nowym najemcom, że „dostaną mieszkania w bardzo dobrej jakości za doskonałą cenę”.

Podkreślił, że ściany są zbudowane z cegły ceramicznej i ocieplone 20-centymetrowym styropianem, dachówka jest ceramiczna, a okna trójszybowe, spełniające najwyższe parametry. Każdy dom wyposażony jest w kocioł gazowy na ciepłą wodę i centralne ogrzewanie.

Burmistrz Jarocina dodał, że mieszkania udało się wybudować za niską cenę – 2,5 tys. zł za metr kwadratowy - ze względu na to, że gmina dysponowała swoim gruntem oraz dzięki pomocy rządu poprzez stworzenie programu w porozumieniu z bankiem BGK.

Obecny na uroczystości minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk powiedział, że PiS postawiło sobie za punkt honoru, „aby Polska nie była ostatnim w UE państwem, gdzie ilość mieszkań na 1000 mieszkańców powoduje, że jesteśmy na szarym końcu”.

Minister dodał, że obecnie deficyt mieszkaniowy w Polsce wynosi 900 tysięcy mieszkań.

Trzeba wiedzieć, że Mieszkanie+ to program oparty nie o środki budżetowe, ale o nieruchomości, które posiada Skarb Państwa. Rząd PiS zdecydował, że te nieruchomości zostaną wprowadzone do obrotu, żeby zlikwidować deficyt mieszkaniowy zwłaszcza wśród tych, którzy nie mogą kupić mieszkania, bo nie posiadają zdolności kredytowej, a z kolei ich dochody nie pozwalają otrzymać mieszkania komunalnego – podkreślił minister Adamczyk.

Wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że jest bardzo szczęśliwy i dumny, że może uczestniczyć w tym przedsięwzięciu. Polskie rodziny przez ponad 20 lat pozostawały bez wsparcia; „mnie i małżonkę jako młode małżeństwo w latach 80. nie było stać na kupno mieszkania, musieliśmy się z żoną bardzo zadłużać i wiemy, że to, że mieliśmy gdzie mieszkać, było możliwe dzięki wsparciu naszych rodziców. Dlatego bardzo cieszę się, że wreszcie zaczęliśmy budować mieszkania, na które stać będzie przeciętną młodą rodzinę” – powiedział Jarosław Gowin.

Pierwszą decyzję o przyznaniu mieszkania w imieniu Krzysztofa Decowskiego, który mieszka i pracuje na co dzień w Wielkiej Brytanii, odebrała jego partnerka Renata Siankowska. Kiedy mój partner dowiedział się o mieszkaniu, oświadczył, że w Jarocinie założymy rodzinę – powiedziała PAP.

Ewa Gaińska zaznaczyła, że dla niej i jej męża mieszkanie to szansa na nowe życie, bo nie mieli zdolności kredytowej, a teraz "będziemy wiedzieli, gdzie jest nasze stałe miejsce na ziemi” - dodała.

Decyzję o przyznaniu mieszkania otrzymała także Sylwia Stefaniak, matka dwojga małych dzieci. Jesteśmy szczęśliwi, bo dla nas i naszych dzieci jest to start w przyszłość – powiedziała.