Przebudowa ikonicznego gmachu, którą zaczęto 6 lat temu, nabrała tempa. "66-metrowy wieżowiec, który powstał w latach 1931-33 dla brytyjskiego Towarzystwa Ubezpieczeń "Prudential", ma już w dużym stopniu odnowione elewacje z szarożółtych płyt piaskowca. Po zdemontowaniu górnej części rusztowań w całej krasie ukazał się odrestaurowany szczyt budynku, zwieńczony nowym prostym gzymsem. Zastąpiono nim istniejącą tu wcześniej attykę z czasów powojennej odbudowy", podaje "Gazeta Wyborcza".

To kolejne już zmiany w ostatnim czasie. Zrezygnowano z socrealistycznych detali, portyku z kariatydami i herbem Warszawy, a także wystroju z lat 50., to już we wnętrzu budynku.

- Prudential staje się stylistyczną hybrydą. Konstrukcję ma przedwojenną, elewacje powojenne, a do tego dochodzą współczesne uzupełnienia, które niby naśladują rozwiązania z lat 30., ale się od nich różnią. Nowy gzyms na szczycie jest wyraźnie masywniejszy od tego, który widać na zdjęciach sprzed wojny - wytyka Rafał Kaczmarski, miłośnik warszawskiej architektury i przewodnik wycieczek po mieście.

Właścicielem wieżowca jest teraz rodzina Likusów z Krakowa. Z informacji krążących po rynku wynika, że chce tam otworzyć luksusowy hotel – przedstawiciele firmy nie komentują tych informacji.