To jest też orzeczenie, które pokazuje, że myśmy dobrze pracowali - dodaje.

Zgłoszony w ubiegłym roku projekt nowelizacji zasad gospodarowania nieruchomościami w stolicy, tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna pomyślnie przeszedł ścieżkę legislacyjną w parlamencie. Dopiero były prezydent Bronisław Komorowski zgłosił swoje wątpliwości i odesłał ustawę do rozparzenia przez Trybunał Konstytucyjny. Ten na posiedzeniu 19 lipca wysłuchał stron: przedstawicieli głowy państwa i ratusza. Na wydanie ostatecznego wyroku sąd miał trzy miesiące. Ten zapadł jednak już po ośmiu dniach, pomyślny dla warszawskiego ratusza.