Pięciopiętrowy gmach miałby być oddany na wiosnę 2018 r. - Częściowo miałby stanąć na gruncie, który przed wojną był własnością Lubomirskich. Rodzina zabiega o jego zwrot - mówi gazeta.pl adwokat Jędrzej Majka.

Grunt odebrano Lubomirskim na mocy dekretu Bieruta. Ale choć w 2001 roku przyznano im prawo użytkowania wieczystego, to Kancelaria Sejmu zaskarżyła decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

"Ten dopatrzył się drobnego uchybienia proceduralnego i zwrócił sprawę ratuszowi do ponownego rozpatrzenia. Urzędnicy zaczęli procedurę podziału działki przy Wiejskiej, tak by część bliżej ul. Matejki oddać Lubomirskim. Kancelaria Sejmu protestuje przeciwko podziałowi, zaskarża każdą decyzję", podaje gazeta.pl.

- Nie ulega wątpliwości, że w chwili składania wniosku inwestor dysponował całością gruntu. Roszczenia nie zostały jeszcze rozpatrzone. Gdyby pozwolenia na budowę były wstrzymywane dla wszystkich gruntów objętych roszczeniami, w Warszawie nie mogłaby chyba powstać żadna inwestycja - komentuje Andrzej Filip, prawnik reprezentujący wojewodę mazowieckiego, utrzymał w mocy pozwolenie na budowę. 

CZYTAJ TEŻ: Biznes na Bierucie, czyli jak działkę wartą miliony przejąć za kilka tysięcy złotych >>>