Koniec marzeń o domu z ogródkiem

| Aktualizacja:
X

W ciągu czterech lat liczba wydawanych zezwoleń na budowę budynków jednorodzinnych spadła o 15 procent Powód - już nas nie stać na sfinansowanie takiej inwestycji i jej utrzymanie. Małe mieszkanie wraca do łask.

Tylko 96,4 tys. zezwoleń na budowę domów jednorodzinnych wydano w ubiegłym roku w całej Polsce, gdy jeszcze cztery lata temu ponad 113 tys. i notowano szybki wzrost. Np. w 2007 roku wyniósł 40 proc.

Główna przyczyna tego zjawiska to pogorszenie zdolności kredytowej Polaków. Jeszcze w 2007 r. trzyosobowa rodzina zarabiająca ok. 5 tys. zł netto mogła zaciągnąć ok. 570 tys. zł kredytu na 30 lat. Za taką kwotę można było wówczas kupić trzypokojowe mieszkanie w Warszawie. Albo wybudować wygodny dom na tysiącmetrowej działce oddalonej o 20 – 30 km od centrum.

Dziś, po wprowadzeniu obostrzeń w wyliczaniu zdolności kredytowej i skróceniu okresu kredytowania, taka rodzina może liczyć co najwyżej na 300 tys. zł. Za takie pieniądze na wybudowanie domu pod Warszawą, Krakowem, Poznaniem czy Gdańskiem nie ma szans. Już za samą działkę trzeba zapłacić 100 – 200 tys. zł, mniej więcej tyle samo, ile przed kryzysem. Po doliczeniu materiałów budowlanych i robocizny nawet skromnie wykończony 140-metrowy dom będzie kosztował nie mniej niż 600 tys. zł.

Ale nawet ci, którzy mają większą zdolność kredytową, zadłużają się ostrożniej niż 3 - 4 lata temu. Kryzys w 2009 roku uświadomił ludziom, że zobowiązania wobec banku łatwo się zaciąga, ale trudno spłaca - mówi Jarosław Strzeszyński, ekspert spółki Monitor Rynku Nieruchomości. Zwłaszcza jeśli jedno ze współmałżonków straci pracę - dodaje.

Kolejna przyczyna mniejszej liczby wydanych zezwoleń to przeceny na rynku mieszkań. W ciągu trzech lat ceny spadły o 14 – 16 proc. Jest to w dużej mierze zasługa deweloperów, którzy szybko chcą dostosować ofertę nowych lokali do mniejszej zdolności kredytowej klientów. Budują głównie lokale dwu-, trzypokojowe, o powierzchni do 50 mkw. W stolicy można takie kupić już za 300 tys. zł, a np. w Bydgoszczy czy Toruniu – za 200 tys. zł.

Kolejna przyczyna to rosnące koszty ogrzania i utrzymania domów, a także wyższe koszty dojazdów. Pod koniec 2008 za litr benzyny płaciliśmy ok. 3 zł, a dziś ok. 5,6 zł. Mamy klientów, którzy kilka lat temu wyprowadzili się na przedmieścia, a teraz zmęczeni staniem w korkach szukają mieszkania w mieście – mówi Wioletta Adamiec z Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości.

I choć własny domek z ogródkiem wciąż jest marzeniem wielu Polaków, to coraz mniej osób może je zrealizować.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes.
Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Udostępnij na Facebooku
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
    Powered by ContentStream
    • ~boro
      2012-02-24 12:02
      Smieje siez rodziców produkujacych niewolników dla systemu. Kiedyś wasze dzieci się za to zemszcza.
    • ~Bronia patryjotka
      2012-02-23 18:12
      To nieprawda,nasz kochany prezes powiedzial ze polska powinna wstapic do klubu G20 najbogadszych na swiecie , tylko ten tusek nie chce, a pozatym prezes obiecal olimpiade swiatowa w Polsce.co rozslawi nasz na swiecie.
    • ~pol anka
      2012-02-23 15:46
      nam Polakom trudno wybić z głowy nasze marzenia. Nowy projekt lansowany przez ministerstwo budownictwa to " nie stać cię na kredyt, na mały domek z ogródkiem zostań ogrodnikiem U Pawlaka
    • ~jazu
      2012-02-23 07:34
      Czyli jest lepiej niz bylo.
      Banki i tak zarabiaja, Polska biednieje, bezroboccie rosnie, ceny zywnosci rosna, infalcja rosnie, ropa drozeje, absolwenci myja talerze u angoli, renty beda pozniej, slowem zycie jest piekne.
      Czy to wina PIS-u? Pewnie tak.
    • ~Wiesio-13 dupowłązTuskowy
      2012-02-24 13:13
      Wszystko przez Kaczora nawet marzyć już nie wolno. Kiedy ten Kaczor odsunie się od władzy.
    • ~Normalny
      2012-02-24 18:14
      Don Jarosław wybuduje wam domki z kartonu aby sie pochwalic!!!
    • ~poznaniak
      2012-03-06 11:39
      Dlaczego łączy się zawsze Bydgoszcz z Toruniem? To tak samo jak by łączyło się Poznań z Kaliszem, czy też Warszawę z Płockiem
    • ~optymista
      2012-03-05 11:18
      po -partia oszustów,tusk -żalosny kłamca,ustawa refundacyjna-okradanie chorych no i jeszcze ta dziwnw katasterofa kolejowa
    • ~tomek
      2012-02-26 13:20
      na pohybel rudemu bandziorowi
    • ~bąk
      2012-02-25 08:32
      sraju muchy idzie wiosna
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.