Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że pojęcie „stan deweloperski” jest różnie rozumiane przez deweloperów. Tymczasem opis stanu wykończenia kupowanego lokalu oraz części wspólnych powinien stanowić element umowy podpisywanej z deweloperem. Dlatego trzeba ją bardzo dokładnie przeczytać przed podpisaniem, a później egzekwować od dewelopera zastosowanie opisanych rozwiązań.

Zdaniem ekspertów Homebroker w większości przypadków deweloperzy stosują okna z PCV. Drewniane okna są wykorzystywane przeważnie w projektach o podwyższonym standardzie.

Kupując mieszkanie od dewelopera, trzeba ponadto mieć świadomość, że na ścianach lokalu najprawdopodobniej znajdować się będzie tynk gipsowy. Co prawda jest on lepszy niż stosowany w starszym budownictwie tynk cementowo-wapienny, ale nie wolno go mylić z idealnie równą gładzią gipsową. Warto też zauważyć, że nie zawsze na ścianach położona jest farba.

W opisach standardu deweloperskiego, jakie otrzymują klienci przed zakupem mieszkania, pojawiają się też informacje o zastosowaniu drzwi antywłamaniowych. Takie rozwiązanie zadeklarowano w 12 na 20 przebadanych przez Homebroker projektów.

Największe zróżnicowanie oferty wykończeniowej deweloperów widoczne jest w przypadku rodzajów zastosowanych parapetów. O palmę pierwszeństwa walczy tu PCV i konglomerat.

Te pierwsze wydają się gorszym rozwiązaniem – są bowiem wrażliwe na działanie wysokich temperatur. Parapety z konglomeratu podobne są do naturalnego kamienia, ponieważ zrobione są z kruszywa i spoiwa (żywicy).

Teoretycznie powinny więc być bardziej trwałe niż te z PCV. Droższym rozwiązaniem są parapety z marmuru, przez co częściej trafić można na nie w projektach o podwyższonym standardzie. Najrzadziej spotykane są parapety z płyty MDF, czyli produktu drewnopochodnego.

Rozbieżności w ofercie stanu deweloperskiego proponowanej przez poszczególnych deweloperów mogą się też pojawić w zakresie instalacji wodno-kanalizacyjnej. Rury doprowadzające i odprowadzające wodę wyprowadzone są najczęściej z centralnego pionu i doprowadzone do miejsca, w którym w projekcie przewidziano montaż zlewu czy umywalki.

Zdarza się jednak, że deweloper kończy swoją pracę na centralnym pionie, a rury do umywalki czy zlewu właściciel mieszkania musi już doprowadzić samodzielnie. Prawo nakłada natomiast na dewelopera obowiązek wykonania instalacji elektrycznej i zamontowania gniazdek.