W miejscowościach Góraszka i Majdan, obok przyszłego skrzyżowania autostrady A2 i trasy ekspresowej Warszawa–Lublin, ma powstać skupisko dużych centrów handlowych. Porównywalne wielkością z kompleksami hipermarketów wokół Ikei w Jankach czy Markach. Chcą tego władze gminy Wiązowna, w obrębie której leżą obie miejscowości.

"Tam, gdzie będziemy mieć dwa wielkie węzły komunikacyjne, czyli przy przyszłym skrzyżowaniu autostrady A2 i trasy ekspresowej na Lublin oraz przy przecięciu się A2 z drogą krajową numer 2 koło Starego Konika, jest obecnie jeszcze sporo wolnych, niezabudowanych terenów" -mówi Marek Jędrzejczak, wójt Wiązowny.

"W miejscowych planach zagospodarowania, które właśnie opracowujemy, przeznaczymy te tereny przede wszystkim na wielkopowierzchniowe obiekty handlowe. Bo to dla nich będzie najlepsze przeznaczenie. Poza tym to świetna lokalizacja dla takich obiektów. Autostradą A2 dojedzie się w to miejsce z Wawra, Wilanowa czy Ursynowa w bardzo krótkim czasie" - dodaje.

Są już też inwestorzy, którzy chcieliby budować tam wielkie obiekty handlowe. Wójt Jędrzejczak nie ujawnia nazw, ale zdradza, że do jego urzędu gminy zgłosiły się już niemal wszystkie duże sieci handlowe obecne w Polsce.

"Są zainteresowane inwestowaniem w okolicach skrzyżowania A2 i trasy Warszawa–Lublin i chciałyby kupić tam grunty. Na razie jednak z tym czekają, bo ciągle nie ma decyzji lokalizacyjnej dla tego odcinka trasy ekspresowej Warszawa–Lublin, który będzie przebiegał przez naszą gminę. To zaś oznacza, że ciągle nie wiadomo, jak dokładnie zostanie usytuowany węzeł A2 i trasy lubelskiej. Bez tego z kolei nie możemy dokończyć i uchwalić miejscowych planów zagospodarowania dla tych terenów, które będą przewidywać tam budowę centrów handlowych" -mówi wójt.

Wiadomo jednak, że jedno z nich powstanie na miejscu 2,5-hektarowego lądowiska w Góraszce, należącego do firmy General Aviation (jej głównym udziałowcem jest znany multimilioner Zbigniew Niemczycki). Przedstawiciele tej spółki już rozmawiają z sieciami handlowymi o ewentualnej inwestycji w tym miejscu. General Aviation zdecydował się na ten krok, bo i tak będzie musiał zamknąć to lądowisko. Przesądzone jest już bowiem, że przetnie je w przyszłości planowana trasa ekspresowa S17, Warszawa–Lublin. Organizowane w Góraszce corocznie pikniki lotnicze będą musiały się gdzieś przenieść.


Kiedy w tej miejscowości i jej okolicach zaczną wyrastać pierwsze centra handlowe? Wójt Wiązownej uważa, że termin rozpoczęcia budowy tych obiektów będzie zależał od tego, kiedy ruszy wytyczanie A2 od stołecznej ulicy Puławskiej do trasy Warszawa–Lublin (ten odcinek A2 określa się mianem Południowej Obwodnicy Warszawy). Przygotowania do tej inwestycji już trwają i powinna się ona zacząć według planów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad za dwa, trzy lata. Z kolei decyzja lokalizacyjna dla trasy ekspresowej S-17 (Warszawa–Lublin) na terenie gminy Wiązowna ma być gotowa w grudniu, choć nie jest pewne, czy termin jej wydania nie zostanie przesunięty.

Są jednak tacy, którzy nie chcą czekać na wybudowanie obydwu tras i już kupują grunty w okolicach Wiązowny. Na razie głównie pod zabudowę mieszkaniową. To firmy deweloperskie, pośrednicy i inwestorzy indywidualni, którzy liczą, że te okolice po modernizacji trasy Warszawa–Lublin, wybudowaniu A2 i wschodniej obwodnicy Warszawy bardzo zyskają na atrakcyjności.

"My już mamy boom inwestycyjny. Rocznie wydajemy około tysiąca pozwoleń na budowę, w większości na domy jednorodzinne. Domów zacznie przybywać w gminie Wiązowna jeszcze szybciej, gdy tamtejszy samorząd uchwali dla okolic Majdanu i Góraszki plany zagospodarowania, które na tyłach centrów handlowych przewidują osiedla mieszkaniowe" -mówi Marek Jędrzejczak. W Góraszce pierwsze osiedle, złożone z ośmiu budynków, już powstaje. Buduje je firma Dozbud.

Atrakcyjność gminy Wiązowna może wzrosnąć jeszcze z jednego powodu. Jej władze starają się o pozwolenie na budowę kilkudziesięciohektarowego zalewu na rzece Mieni, koło Konika Starego. Zapora miałaby stanąć na drodze między Duchnowem a Kąckiem. Byłby to zbiornik przeciwpowodziowy, retencyjny, ale mógłby też pełnić funkcje rekreacyjne.

"Na razie na jego budowę nie zgadza się regionalna dyrekcja ochrony środowiska. Jesteśmy jednak bardzo zdeterminowani, żeby ten zalew wybudować, bo Mienia często nam wylewa, zatapia domy i zbiornik przeciwpowodziowy na tej rzece jest naszej gminie bardzo potrzebny. Teraz musimy udowodnić, że ta inwestycja nie zniszczy środowiska, co wymaga dodatkowych opracowań. Na szczęście po wiosennej powodzi jest dużo lepszy klimat dla takich przedsięwzięć. Zmieniają się przepisy, by ułatwiać budowę infrastruktury przeciwpowodziowej. Dlatego wierzę, że ten zalew powstanie" - informuje wójt Jędrzejczak.