Dziennik Gazeta Prawana logo

Luz po amerykańsku

24 maja 2011, 13:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po dwóch tygodniach spędzonych w Nowym Jorku i zwiedzeniu tamtejszych showroomów oraz sklepów z designem chciałabym opowiedzieć o kilku podpatrzonych zjawiskach i rozwiązaniach, które warto przenieść także do polskich domów.

Zapewne niewiele osób postrzega Nowy Jork jako mekkę wzornictwa wnętrzarskiego. Tymczasem wielokulturowość, energetyczność i bogactwo miasta przejawia się także w wysoko rozwiniętej kulturze estetycznej. Amerykanie urządzają mieszkania, mieszając nowoczesny minimalizm ze stylem eklektycznym. W rezultacie ich mieszkania mają ciepły i niewymuszony charakter. Co ciekawe, wystrój takiego lokum narasta latami.

Jako naród, o krótkiej historii doceniają przedmioty z różnych epok i rzadko je wyrzucają. Mieszają antyki z przedmiotami współczesnymi, a do tego dodają jeszcze rzeczy z lat 20., 60., 80. Nie oznacza to wcale, że wnętrza te są zagracone. Przeciwnie, są przytulne i przyjazne domownikom. Dominują drewniane meble, natomiast unika się w nich zimnych materiałów jak stal lub szkło. Przyjemnością jest patrzeć na łatwość, z jaką nowojorczycy łączą ze sobą różne tkaniny. Nie dobierają wszystkich przedmiotów pod kolor. Robią to bardziej finezyjnie, tak by wspólnym mianownikiem był np. wzór lub nawet element wzoru.

Za oceanem bardzo rozwinięta jest kultura dodatków do mieszkania: poduszek, koców, pledów itd. Docenia się ręczne wykończenia tkanin, w których najlepsi są Hindusi. Ogromną popularnością cieszy się marka John Robshow. Okresowe wyprzedaże tej marki są wydarzeniami przyciągającymi tłumy dekoratorów wnętrz i bogatych klientek. Na własne oczy widziałam, jak eleganccy uczestnicy wyprzedaży dosłownie wyrywali sobie poduszki z rąk.

W pracach sławnych projektantów i modnych producentów artykułów dekoracyjnych zawsze uwidacznia się jakaś filozofia, która im przyświeca. Ich styl wynika z podróży, zainteresowań lub pasji. Wspomniany John Robshow zakochany jest w tradycyjnych hinduskich technikach wytwarzania materiałów. Natomiast równie popularna Madeleine Weinrib uwielbia kolory i reinterpretuje (upraszcza i unowocześnia) tradycyjne wzory dekoracyjne.

Eklektycznie urządzone mieszkania o luźnym, niewymuszonym charakterze, w którym tanie przedmioty mieszają się z drogimi, a nowe ze starymi, sprawdzają się pod każdą szerokością geograficzną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj