Zgodnie z polskim systemem prawnym, ujawnienie wady nieruchomości, która powstała w efekcie działań wykonawcy, daje właścicielowi możliwość dochodzenia odszkodowania za nienależyte wykonanie umowy na roboty budowlane.
Jak tłumaczy Rafał Kufieta, prawnik z Kancelarii Prawnej Rafał Kufieta, w tego typu sprawach właściciel może starać się o naprawę szkody lub odszkodowanie, korzystając z kilku różnych dróg.
– mówi Rafał Kufieta, prawnik z Kancelarii Prawnej Rafał Kufieta.
Kolejną możliwością jest dochodzenie naprawy na zasadach ogólnych, czyli na podstawie regulacji dotyczących odpowiedzialności kontraktowej. Terminy przedawnienia tego rodzaju roszczeń wynoszą obecnie: 10 lat (termin standardowy); 3 lata (sprawy związane z prowadzeniem działalności gospodarczej).
Możliwość skorzystania z tej ścieżki jest uzależniona od spełnienia ściśle określonych warunków – wykonanie umowy jest nienależyte (wadliwe) i powstaje szkoda (np. wydatki związane z naprawą), a między oboma tymi faktami występuje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy.
Kiedy można ubiegać się o odszkodowanie?
Przez lata termin przedawnienia roszczenia liczono od momentu wykonania umowy, czyli zakończenia prac budowlanych. Zazwyczaj była to w praktyce data podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego. Sytuację zmieniła dopiero uchwała Sądu Najwyższego z 22 listopada 2013 r.
- – wyjaśnia Rafał Kufieta.
Zgodnie z interpretacją przedstawioną przez Sąd Najwyższy, największe znaczenie ma powstanie samej szkody – do tego dojść może zarówno w chwili wykonania zobowiązania, jak i później. Ustalając początek biegu terminu przedawnienia, należy więc ustalić, kiedy dana szkoda w rzeczywistości powstała. Bieg terminu przedawnienia dochodzenia odszkodowania z tytułu wady budowlanej powinien być liczony właśnie od daty powstania szkody.
– dodaje Rafał Kufieta.
Jak zaznacza, w efekcie właściciele nieruchomości mogą ubiegać się o odszkodowanie nawet wtedy, gdy dana wada ujawniła się dopiero po wielu latach od zakończenia robót budowlanych.