Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkaniowa kosmetyka dźwignią handlu

3 grudnia 2012, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mieszkaniowa kosmetyka dźwignią handlu
Shutterstock
Mieszkanie od wystawienia oferty czeka na kupca średnio 4,5 miesiąca. Rynek znacznie spowolnił, a sprzedających jest więcej niż chętnych do zakupu nieruchomości. Ten zastój spowodował jednak w Polsce zjawisko znane na Zachodzie: home staging, czyli poprawianie mieszkania specjalnie z myślą o sprzedaży. 

Praktycznie już w każdym większym mieście można znaleźć osoby, które specjalizują się w szybkiej kosmetyce mieszkaniowej. – – mówi Natalia Wolska z agencji Przed & Po z Wrocławia. – – dodaje.

Efektem tego spowolnienia jest rozwój firm świadczących usługi home stagingu. W Warszawie działają agencje Home2Sell i 2Atelier, w Łodzi Mirror, w Będzinie DoKaHome, a w Gdańsku Imperium Wnętrz. Jest już nawet pierwsza sieć takich agencji – Home Stagers Network Polska, która oferuje usługi w 14 miastach i szkoli kolejnych home stagerów, którzy mogą zakładać swoje własne firmy. Większość z nich wykonuje zlecenia bezpośrednio dla właścicieli mieszkań na sprzedaż, rzadziej są to mieszkania na wynajem lub sprzedawane przez agencje nieruchomości.

Wszystkie mają podobną ofertę: projekt zmian kosztuje 200–300 zł, drobne przeróbki, jak odświeżenie mebli, drzwi, odmalowanie lub tapetowanie ścian, to koszt od kilkuset do 2–3 tys. zł. Większe remonty, np. wymiana mebli kuchennych, naprawy w łazience, zamykają się w przypadku mieszkań w cenie do 10 tys. zł. –– mówi Anna Krzystowska z 2Atelier.

Pojawiają się również pierwsze oferty wynajmu mebli na czas szukania kupca, ale to wciąż są pojedyncze przypadki. Home stagerzy, którzy niemal w całości rekrutują się spośród architektów lub architektów wnętrz, przekonują, że często wystarczą drobne zmiany w mieszkaniu, by zachęcić kupca. – – opowiada Wolska. – – dodaje architekt.

Ojczyzną home stagingu są Stany Zjednoczone, gdzie rozwinięty jest rynek sprzedaży i wynajmu nieruchomości. Według amerykańskich badań dzięki kosmetycznym zabiegom czas sprzedaży mieszkań skraca się przeciętnie o 40 proc., a cena zakupu nieruchomości rośnie o 10 proc. Te wyniki pochodzą jednak sprzed amerykańskiego kryzysu na rynku nieruchomości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj