Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkanie z lokatorem tanio kupię

15 października 2012, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Plik banknotów stuzłotowych
Plik banknotów stuzłotowych/Shutterstock
Rośnie liczba nieruchomości zajmowanych przez komorników: w ciągu dwóch lat zwiększyła się ponaddwukrotnie. Coraz więcej osób kupuje je na licytacjach wraz z mieszkańcami. Nowe prawo pozwala się ich łatwo pozbyć.

Około 80 proc. domów, mieszkań i działek, na których rękę kładą komornicy, trafia na licytacje. Zainteresowanie aukcjami jest duże, bo cena wywoławcza to 75 proc. wartości określonej przez rzeczoznawcę. A jeżeli za pierwszym razem do transakcji nie dojdzie, to kolejna licytacja zaczyna się od 65 proc. I to właśnie w drugim etapie komornicy sprzedają najwięcej. - - mówi Agnieszka Powichrowska z Warszawskiej Izby Komorniczej.

W tym roku komornicy obserwują też większy niż rok temu popyt na mieszkania z lokatorami. To m.in. efekt uproszczenia procedur pozwalających wyeksmitować dłużnika (bez prawa do lokalu socjalnego) do pomieszczenia tymczasowego, a nawet do noclegowni. Umożliwia to nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów, która weszła w życie jesienią ubiegłego roku. Rosnące zainteresowanie takimi licytacjami widać np. w województwie pomorskim. Ze statystyk Gdańskiej Izby Komorniczej wynika, że w pierwszym półroczu komornicy sprzedali 2,4 tys. nieruchomości, czyli tyle samo co w całym 2011 r.

- mówi Robert Damski, właściciel kancelarii komorniczej w Lipnie. -

Rosnąca liczba zajęć i licytacji to efekt nie tylko coraz większego zadłużenia Polaków, lecz także tego, że coraz trudniej im się wywiązywać ze zobowiązań. Zwłaszcza, jeśli zaciągnęli je w parabankach. Z ostatniego raportu BIG Info Monitor wynika, że na koniec września tego roku niespłacane długi Polaków wyniosły 37 mld zł, co oznacza, że w ciągu trzech miesięcy wzrosły o 3 proc., a kłopoty ze spłatą zadłużenia ma 2,2 mln osób.

Część osób, którymi zajmują się komornicy, to klienci banków, którzy przestali spłacać kredyty hipoteczne czy inne zobowiązania, ale około połowy - jak twierdzą komornicy - to ofiary tzw. chwilówek. - - mówi Damski. -

Takich przypadków Damski może przytoczyć wiele. Na przykład licytował ostatnio mieszkanie mężczyzny, który zadłużył się na leczenie chorej na raka żony. Kobieta umarła, a wierzyciele uzyskali nakaz sądowy zajęcia jego mieszkania.

Co ciekawe, wśród wierzycieli dochodzących zobowiązań w drodze licytacji niewiele jest tradycyjnych banków. Większość to firmy windykacyjne, które odkupiły tzw. złe długi za 10-20 proc. ich wartości. O tym, że windykatorzy są skuteczni, świadczą ich przychody, które w ubiegłym roku wyniosły 546 mln zł, a w tym będą o 30-40 proc. wyższe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj