Z opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny danych wynika, że wiosenne ożywienie w branży budowlanej ma w tym roku bardzo dynamiczne oblicze. W samym kwietniu firmy budujące mieszkania i domy rozpoczęły budowę 9152 nowych mieszkań. To wynik najwyższy od kwietnia 2012 r., kiedy to przed wejściem w życie tzw. ustawy deweloperskiej, wiele firm w pośpiechu rozpoczynało nowe inwestycje - by móc wprowadzić je do sprzedaży przed pojawieniem się ograniczeń.

Warto jednak spojrzeć na statystyki także w dłuższym czasie. Badając 12-miesięczne okresy widać, że w ostatnim roku firmy rozpoczęły 75,1 tys. budów, to o 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie zakończonym rok temu i jednocześnie najwięcej od co najmniej siedmiu lat. Jest to jednocześnie o ponad 35 proc. więcej niż liczba mieszkań oddanych do użytkowania w ostatnim roku.

Co więcej, statystyki GUS-u wskazują, że na bieżącej działalności się nie skończy, bo liczba pozwoleń na budowę również rośnie. W ostatnich 12 miesiącach było to 80,2 tys. pozwoleń, o 24,2 proc. więcej niż rok wcześniej.

Zwiększona aktywność deweloperów, to z jednej strony efekt łagodnej zimy 2014/2015, która pozwoliła branży na przyśpieszenie otwarcia sezonu, a z drugiej kwestia ogólnie poprawiającej się koniunktury w mieszkaniówce, za którą stoją niskie stopy procentowe i stabilne ceny na rynku. Dobra sprzedaż deweloperów w ostatnim kwartale pozwala im snuć ambitne plany na kolejne miesiące i lata, szczególnie że obecne warunki sprzyjają inwestycjom w nieruchomości.

Spółdzielnie mieszkaniowe budzą się ze snu

Warto zwrócić uwagę, że z pozostałych uczestników rynku z optymizmem w przyszłość patrzą tylko spółdzielcy - przez ostatni rok liczba wydanych im pozwoleń na budowę wzrosła o 66,5 proc., choć nadal jest niewielka (1,5 tys. przy 80,2 tys. deweloperów - to ponad pięćdziesięciokrotnie mniej). Wzrost zainteresowania ze strony spółdzielni może być związany ze zmianą w ustawie o Mieszkaniu dla Młodych, która ma wejść wkrótce w życie.

Zmiana dopuści do programu mieszkania budowane przez spółdzielnie mieszkaniowe. Na razie jednak to tylko wzrost liczby pozwoleń na budowę. O tym, czy spółdzielnie mieszkaniowe faktycznie zaczną więcej budować, przekonamy się w kolejnych kwartałach.

Na chwilę obecną u deweloperów gorzej niż przed rokiem wygląda jedynie statystyka mieszkań oddanych do użytkowania. W samym kwietniu były to 3220 lokale (spadek rok do roku o 33,6 proc.), a w ostatnim roku 55,4 tys. mieszkań (spadek rok do roku o 4,4 proc.). 

Dużo mniejsze wahania niż w statystyce deweloperów widać w liczbach mieszkań budowanych przez osoby indywidualne. Tu bowiem najczęściej pobudką do rozpoczęcia budowy jest potrzeba budowy domu, a nie oczekiwania na wzrost popytu na mieszkania - jak to ma miejsce w przypadku firm budujących nieruchomości na sprzedaż.

CZYTAJ TEŻ: Wpadka Uniwersytetu Wrocławskiego. Schody do windy dla niepełnosprawnych >>>