Każdy, kto zadłużył się we frankach szwajcarskich kilka lat temu, dziś jest winien bankowi kilkaset tysięcy złotych więcej niż pożyczył. W praktyce oznacza to, że jeśli kredyt w styczniu 2008 roku opiewał np. na 300 tys. zł (po kursie 2 zł za franka), to dziś daje to około 440 tys. zł zadłużenia. I to mimo kilku lat regularnego spłacania. Na tym jednak nie koniec złych wieści.

Może się okazać, że jeśli dana osoba zdecyduje się sprzedać takie mieszkanie, to potencjalny nabywca zaproponuje kwotę, która nie wystarczy na uregulowanie wszystkich zobowiązań wobec banku. W ostatnich latach spadła wartość mieszkań na rynku wtórnym.

W tej sytuacji do wyboru dana osoba będzie miała dwa wyjścia.

Pierwsze to wynajęcie obecnego mieszkania i kupno nowego (mniejszego) na kolejny kredyt. - W ten sposób osoba wynajmująca stare mieszkanie będzie pokrywała nam koszty kredytu we frankach, a my ze swoich pieniędzy będziemy spłacali nowy kredyt  - mówi dziennik.pl Michał Traut, doradca z firmy Conse. Jeśli kurs franka powróci do niższych poziomów - w dłuższej perspektywie ma spadać - to wtedy warto pomyśleć o sprzedaży takiego lokum, jak dodaje. Będzie można w ten sposób spłacić też część długu zaciągniętego na nowy lokal.

Drugie rozwiązanie, to sprzedaż mieszkania. Ta będzie jednak wymagało nie lada cierpliwości. Znalezienie kupca chętnego przejąć nieruchomość wraz z kredytem na niej zabezpieczonym, do łatwych nie należy. 

- Kredytobiorca wraz z przyszłym nabywcą powinni wystąpić do banku z wnioskiem o przejęcie długu. Bank dokona wtedy weryfikacji kondycji przejmującego i wyda decyzję, czy zmiana kredytobiorcy wraz z przyszłymi warunkami kredytu jest w ogóle możliwa - tłumaczy Artur Newecki, PR manager z Getin Noble Bank. Jakie kroki okażą się wówczas niezbędne?

Na początek wymagana jest... 

Zgoda banku

... który udzielił kredytu. Wpływ na decyzję ma wtedy przede wszystkim różnica między aktualnym zadłużeniem a rynkową wartością mieszkania. Przy ewentualnej cesji kredytu ważna jest też wysokość dochodów, jakie uzyskuje potencjalny nabywca. 

Choć z reguły jest to formalność - bank raczej nie odmówi - to nie ma określonego odgórnie czasu na odpowiedź. Może to być i kilka dni, i kilka tygodni.

Opinia banku

W praktyce to informacja o kwocie, jaka została jeszcze do spłaty i np. (nie)terminowym wywiązywaniu się ze spłat.

Ale w grę wchodzi także zapewnienie banku, że w chwili spłaty reszty należności usunięte zostaną dane z hipoteki, a podany zostanie z kolei numer konta bankowego, na który mają wpłynąć pieniądze od nabywcy.

Wydanie takiego dokumentu to koszt około 50 zł, a czeka się na niego około dwóch tygodni.

Kredyt walutowy

Każdy, kto sprzedaje mieszkanie z kredytem we frankach musi także przeliczyć wysokość kredytu na złotówki. Sposób przeliczenia i kurs poda bank, który udzielał pożyczki.

Wymeldowanie

Przed podpisaniem umowy kupna-sprzedaży koniecznie staje się też wymeldowanie. Nikt nie kupi mieszkania z lokatorem!

Zaległe opłaty

Przydane mogą się okazać także zaświadczenia z gminy i od dostawców mediów o niezaleganiu z opłatami (spółdzielnia mieszkaniowa, gaz, telewizja, Internet, telefon, energia elektryczna itp.).

Umowa notarialna

Warto także zwrócić uwagę na zapisy w akcie notarialnym. Powinna się tam znaleźć informacja, że kwota za sprzedawane mieszkanie podzielona jest na dwie części. Pierwsza to spłata przez nabywcę mieszkania, a druga - ta, która wpłynie na konto od kupującego (termin wpłaty i suma).

Wykreślenie z hipoteki 

Już po spłacie kredytu bank wystawi z kolei zaświadczenie o uregulowaniu zadłużenia i poda informację, że można usunąć hipotekę z księgi wieczystej. Z tym zaświadczeniem i wnioskiem od banku trzeba iść do sądu. I tu uwaga: za wykreślenie z hipoteki powinien zapłacić sprzedający, a z kolei za nowy wpis w księdze wieczystej - kupujący.

***

Ilu osób skorzystało z takiej możliwości i sprzedało mieszkanie obciążone kredytem we frankach, tego banki nie ujawniają.  - Ze względu na fakt, że z możliwości tej korzysta śladowy odsetek klientów, dana ta nie jest statystycznie raportowana - kwituje przedstawiciel Getin Noble Bank.