Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkanie dłużnika nie do ruszenia. Banki uważają, że ustawa rozzuchwali pożyczkobiorców

27 sierpnia 2019, 07:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
pieniądze, złoty
pieniądze, złoty/Shutterstock
Niezgodne z konstytucją jest pozbawianie ludzi dachu nad głową z powodu niewysokich długów zaciągniętych w bankach i firmach pożyczkowych. Tak twierdzi resort sprawiedliwości. W projekcie ustawy antylichwiarskiej proponuje, by co do zasady nie można było zlicytować czyjegoś mieszkania, gdy dług nie przekracza 5 proc. wartości nieruchomości.

 Zdaniem sektora bankowego taki przepis rozzuchwali część pożyczkobiorców.

Dziś w tysiącach spraw rocznie jedyną skuteczną metodą odzyskania pieniędzy jest groźba licytacji mieszkania.

– twierdzi adwokat Radosław Płonka, ekspert BCC.

Tłumaczy, że skutek uchwalenia nowego przepisu będzie taki, iż banki przestaną pożyczać pieniądze ludziom niemającym żadnego zabezpieczenia poza mieszkaniem. Tym samym stracą i biznes, i uczciwi ludzie potrzebujący pieniędzy, którym żadna legalnie działająca firma nie będzie chciała zaufać.

Za nieduży dług już nie zlicytują mieszkania

Ograniczenia w egzekucji z nieruchomości przewiduje projekt ustawy antylichwiarskiej. Sektor finansowy uważa, że zmiany rozzuchwalą dłużników.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami licytacja mieszkania jest możliwa nawet wtedy, gdy dług wynosi ułamek jego wartości. Ministerstwo Sprawiedliwości chce z tym skończyć. W projekcie, który czeka na rozpatrzenie przez Sejm, proponuje dodanie art. 9521 kodeksu postępowania cywilnego. Jego par. 2 ma stanowić, że wierzyciel jest uprawniony do złożenia wniosku o zlicytowanie lokalu dłużnika, jeżeli wysokość egzekwowanej należności głównej stanowi co najmniej równowartość jednej dwudziestej sumy oszacowania. Czyli mówiąc prościej: jeśli czyjś dom jest wart 500 tys. zł, zlicytować go będzie można jedynie wówczas, gdy dług wynosi co najmniej 25 tys. zł.

Osłabienie wierzycieli

Przeciwnikiem regulacji jest adwokat Radosław Płonka, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga i ekspert prawny BCC. – – uważa. Na przykład jeśli ktoś ma dom wart 2 mln zł (i to jego jedyny majątek) i dług w wysokości 80 tys. zł, zdaniem Płonki powinno się sprzedać drogi dom, spłacić wierzyciela, a z pozostałych pieniędzy dłużnik mógłby sobie kupić mniej okazałą nieruchomość.

Negatywnie propozycję resortu odbierają też przedstawiciele sektora finansowego, w szczególności bankowego. Uważają oni egzekucję z nieruchomości za skuteczną metodę mobilizowania dłużników do spłaty zobowiązań.

Związek Banków Polskich przypomina, że w projekcie ustawy przewidziano również zakaz przenoszenia własności nieruchomości na zabezpieczenie zaciągniętych zobowiązań. "Można się spodziewać, że rozwiązania te negatywnie wpłyną na i tak niską skuteczność egzekucji. Mogą być one wykorzystywane przez nieuczciwych dłużników, którzy formalnie nie posiadają żadnego majątku poza nieruchomością" – uważa ZBP.

Przypomina, że dziś wszczęcie egzekucji z nieruchomości to jedyne narzędzie, którym wierzyciel może zmotywować dłużnika do spłaty. A mając na względzie przeciętny czas trwania egzekucji, w zasadzie dłużnik, który chciał uregulować należność i zebrał środki, mógł być spokojny o dach nad głową.

Zastrzeżenia formułuje też Krajowy Związek Banków Spółdzielczych. Uważa, że ograniczenie egzekucji z nieruchomości spowoduje obniżenie ściągalności wielu długów. "Ponadto należy mieć na uwadze, iż zgodnie z art. 70 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (Dz.U. z 2018 r. poz. 2187) bank może udzielić kredytu jedynie pod warunkiem ustanowienia zabezpieczenia" – spostrzega. Tym samym ustawodawca, chcąc chronić najbiedniejszych, w praktyce odetnie ich od możliwości zaciągnięcia jakiegokolwiek zobowiązania w banku.

KZBS zwraca uwagę na dodatkowe utrudnienia dla wierzycieli. W celu rozpoczęcia postępowania egzekucyjnego z nieruchomości bank lub instytucja pożyczkowa będą zmuszone do poniesienia wydatków. O skuteczności złożonego wniosku wierzyciel dowie się dopiero po ustaleniu sumy oszacowania, co następuje już po poniesieniu kosztów. Może się zatem okazać, że instytucja wyda pieniądze, a wskutek niższego od przewidywanego oszacowania egzekucja będzie niemożliwa. Sektor bankowy pyta, czy konsekwencje chęci odzyskania swoich pieniędzy rzeczywiście powinien ponosić wierzyciel.

Ochrona mieszkania

Resort sprawiedliwości tłumaczy, że tworzy przepisy z myślą o milionach Polaków. A jak wynika z docierających do niego sygnałów, na rynku pożyczkowym od lat roi się od patologii. Ministerstwo podkreśla, że trudne sytuacje życiowe dotykają często osób starszych, schorowanych. I jakkolwiek w wielu przypadkach nie podlega dyskusji, że nie spłaciły zaciągniętej pożyczki, ponoszone przez nie konsekwencje nie mogą być daleko większe od przewin.

– tłumaczy MS.

Przypomina, że potrzeba wprowadzenia nowych regulacji wynika chociażby z art. 30 konstytucji, zapewniającego przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka, oraz art. 75 ustawy zasadniczej, który obliguje władze do prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli i przeciwdziałania bezdomności.

Resort zwraca uwagę, że w szczególnych przypadkach sąd będzie mógł wyrazić zgodę na egzekucję z nieruchomości, nawet gdyby dług wynosił mniej niż 5 proc. jej wartości. Ma to być bezpiecznik gwarantujący, że nowe przepisy nie będą służyły wyłudzaniu pieniędzy z banków i instytucji pożyczkowych.

Nie wiadomo, czy w obecnej kadencji Sejmu uda się uchwalić ustawę. Jest ona w trakcie notyfikacji w Komisji Europejskiej. Rząd nie ukrywa, że to jeden z priorytetowych projektów. Sugeruje, że jeśli nawet nie zostanie przyjęta w obecnej kadencji Sejmu, trafi do głosowania wkrótce po ukonstytuowaniu się nowego parlamentu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj