Dołóż się do interesu
Pojęcie crowdfundingu pochodzi z połączenia dwóch angielskich słów crowd (tłum) i funding (finansowanie), co można tłumaczyć jako finansowanie społecznościowe. Crowdfunding polega więc na pozyskiwaniu kapitału od pojedynczych osób w celu sfinansowania konkretnego przedsięwzięcia, w tym projektów biznesowych, kulturalnych, sportowych czy medialnych. Komunikacja pomiędzy osobami zbierającymi środki pieniężne a inwestorami odbywa się najczęściej drogą internetową, za pomocą specjalnie do tego przeznaczonych platform. Inwestorzy w zamian za alokację kapitału, otrzymują określone świadczenia zwrotne.
Od niedawna ten typ inicjatywy możliwy jest również w branży nieruchomości. W praktyce może to wyglądać następująco - grupa 50 osób nabywa nieruchomość wartą milion złotych, która zostaje wykończona (jeżeli została zakupiona w stanie deweloperskim), a następnie przeznaczona na sprzedaż lub okresowy wynajem. Każdy z inwestorów otrzymuje zysk proporcjonalny do zainwestowanego kapitału oraz zwrot zdeponowanych pieniędzy, gdy nieruchomość zostanie sprzedana. Próg wejścia zaczyna się przeważnie od 10 tys. złotych.
Polska w tyle
Na świecie crowdfunding, zarówno w szerokim pojęciu, jak i w segmencie nieruchomości, rozwija się w ekspresowym tempie. Inaczej jest w naszym rodzimym kraju. Jak zauważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. w Polsce nieruchomościowe platformy crowdfundingowe można na razie policzyć na palcach jednej ręki. W przeszłości pojawiały się wprawdzie serwisy, strony internetowe czy domeny nawiązujące do tego tematu, ale efekt na ten moment jest dość skromny. Co więcej, zdarzały się przypadki uruchamiania rodzimych nieruchomościowych platform crowdfundingowych, jednak nie przetrwały one próby czasu.
- zwraca uwagę Grzegorz Woźniak ze spółki Quelle Locum. –- dodaje.
Ile można zarobić?
Jedna z platform działających na polskim rynku prognozuje wypłatę zysków na poziomie około 8 proc. rocznie, co w porównaniu do innych dostępnych nam instrumentów inwestycyjnych, wydaje się być bardzo atrakcyjne. Minimalna kwota, którą musi wpłacić inwestor zainteresowany danym projektem, wynosi 10 tys. zł. Na świecie podobne inwestycje crowdfundingowe mogą osiągać stopy zwrotu nawet powyżej 20 proc. w skali roku (RynekPierwotny.pl).
- mówi Grzegorz Woźniak. - - dodaje.
Czy i jak szybko crowdfunding rozwinie się w Polsce? Trudno dziś prognozować. Jedno jest pewne, alternatywne źródła lokowania kapitału, w tym nie tylko crowdfunding, ale też kupowanie mieszkań na wynajem, condohoteli w miejscowościach nadmorskich czy prywatnych akademików w miastach studenckich będzie coraz bardziej popularne. Sytuacja ta wynika z coraz większego zapotrzebowania społeczeństwa na tego typu produkty, ogólnej poprawy sytuacji materialnej, zmian związanych z większą mobilnością społeczeństwa oraz wzrostu znaczenia nieruchomości współdzielonych, głównie z ekonomicznego punktu widzenia.