W poniedziałek i wtorek komisja weryfikacyjna zbada reprywatyzację kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, do której części w 2003 r. prawo nabył m.in. mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wraz z mężem została ona wezwana przez komisję na świadka.
Gronkiewicz-Waltz przypomniała w poniedziałek na konferencji prasowej, że w 2003 r. prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński, a Prawo i Sprawiedliwość miało swojego burmistrza w dzielnicy Śródmieście - gdzie znajduje się kamienica przy ul. Noakowskiego 16. Jak oceniła, "mieli oni trzy lata, aby dokładnie sprawdzić, czy decyzja została wydana prawidłowo".
Prezydent stolicy oceniła, że komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji jest niekonstytucyjna, na co - jak dodała - ma stosowne ekspertyzy.
Przypomniała również, że do tej pory była wzywana jako strona postępowań komisji weryfikacyjnej, tym razem - jej zdaniem - "dość pokrętnie" jest wezwana w roli świadka. - mówiła.
Prezydent Warszawy stwierdziła również, że szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki wielokrotnie podważa jej wiarygodność, a jednocześnie wzywa ją w charakterze świadka. - poinformowała Gronkiewicz-Waltz.\
Gronkiewicz-Waltz odniosła się też do działań Prokuratury Krajowej, która poinformowała w poniedziałek, że zatrzymano trzech urzędników miasta stołecznego Warszawy ws. "dzikiej reprywatyzacji".
Wśród zatrzymanych są: Krzysztof R. - kierownik Działu Nieruchomości Dekretowych m. st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m. st. Warszawy, Jacek W. - główny specjalista Pierwszego Działu Nieruchomości Dekretowych m. st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m. st. Warszawy oraz Kamil D. - podinspektor Drugiego Działu Nieruchomości Dekretowych m. st. Warszawy w Wydziale Spraw Dekretowych i Związków Wyznaniowych Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu m. st. Warszawy.
- oświadczyła prezydent stolicy.
Komisja bada reprywatyzację Noakowskiego 16; prezydent stolicy odmawia zeznań
Posiedzenie komisji zaplanowano na dwa dni w auli Prokuratury Krajowej. W poniedziałek na świadków wezwano Hannę Gronkiewicz–Waltz i Andrzeja Waltza, lokatorów kamienicy, Marcina Bajko – b. dyrektora BGN oraz b. urzędników - Marka Dębskiego i Jacka W. (zatrzymanego w poniedziałek rano przez CBA - PAP).
Na wtorek wezwano Andrzeja Waltza, lokatorów kamienicy, Krzysztofa Kawalca – prokurenta Fenix Capital, Andrzeja Kawalca – członka RN Fenix Capital, Radosława Martyniaka – likwidatora FC SPV Noakowskiego sp. z o.o. w likwidacji oraz Gertrudę J.-F. – b. naczelnik z wydziału spraw dekretowych miasta.
Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego, "nikt nie ma prawa odmówić zeznań w charakterze świadka, z wyjątkiem małżonka strony, wstępnych, zstępnych i rodzeństwa strony oraz jej powinowatych pierwszego stopnia". Świadek może odmówić odpowiedzi na pytania, gdy odpowiedź mogłaby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub bezpośrednią szkodę majątkową albo spowodować naruszenie obowiązku zachowania prawnie chronionej tajemnicy zawodowej.
Szkoda, że dla wiceprzewodniczącej PO Hanny Gronkiewicz-Waltz rodzinny portfel jest ważniejszy niż transparentność w życiu publicznym - uznał członek komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta (PiS). Według innego członka komisji Jana Mosińskiego (PiS), niestawiennictwo prezydent na rozprawie oznacza kolejną grzywną.
Gronkiewicz-Waltz wniosła o wyłączenie Patryka Jakiego ze sprawy Noakowskiego
Hanna Gronkiewicz-Waltz wniosła o wyłączenie szefa komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego ze sprawy Noakowskiego 16. Jaki przekazał przewodnictwo obrad na czas rozpoznania tego wniosku Sebastianowi Kalecie (PiS).
Na początku poniedziałkowej rozprawy Jaki poinformował, że Gronkiewicz-Waltz złożyła pisemny wniosek o wyłączenie go z tej sprawy.
Kaleta poinformował, że zgodnie z prawem, wyłączyć członka komisji można na wniosek strony postępowania, przewodniczącego, członka komisji albo z urzędu.
Kaleta dodał, że do pisma prezydent stolicy dołączono wypowiedzi medialne Jakiego nt. wątpliwości pojawiających się w sprawach reprywatyzacyjnych. "W mojej opinii nie ma podstaw do wyłączenia przewodniczącego z urzędu" - dodał.
Ostatecznie komisja nie wyłączyła ze sprawy Patryka Jakiego i ponownie objął on przewodnictwo obrad.
Jaki: zachowaniem prezydent Warszawy powinna się zająć prokuratura
- powiedziała Jaki w poniedziałek przed rozpoczęciem rozprawy komisji weryfikacyjnej.
- mówił Jaki, dodając, że "to wszystko jest kuriozalne". Jego zdaniem, "celem pani prezydent jest to, żeby nie odpowiedzieć na kluczowe pytania".
Pytany, czy będą nowe formy grzywny lub dyscyplinowania prezydent stolicy, Jaki oświadczył, że "tym zachowaniem powinna zająć się prokuratura". - mówił. Dodał, że "niewykluczone jest", iż będzie o to wnosił. - ocenił szef komisji weryfikacyjnej.
Rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz zarobiła 5 mln zł?
Przed wyborami samorządowymi w listopadzie 2014 r. tygodnik "wSieci" napisał, że kamienica przy Noakowskiego 16 została zreprywatyzowana wraz z lokatorami na podstawie sfałszowanych dokumentów. Dodano, że wuj Andrzeja Waltza odkupił część praw do budynku od oszusta, który sfałszował akty notarialne poświadczające zrzeczenie się praw do nieruchomości przez prawowitych właścicieli, rodziny Oppenheimów, na kilka dni przed wybuchem II wojny światowej. Fałszerz-szmalcownik został potem za to skazany na osiem lat więzienia.
Jesienią 2016 r. Gronkiewicz-Waltz złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wniosek o wznowienie postępowania ws. zwrotu Noakowskiego 16. Napisała do SKO, że postępowania zakończone decyzją zwrotową z 2003 r. "mogły zostać przeprowadzone na podstawie dokumentów, co do których istnieje możliwość, iż zostały sfałszowane". SKO wznowiło postępowanie w sprawie reprywatyzacji kamienicy.
W oświadczeniu z 2016 r. Andrzej Waltz podkreślał, że pozostaje w przekonaniu, że postępowanie zwrotowe Noakowskiego 16 było prawidłowe i zgodne z prawem. Wyjaśniał, że jest jednym ze spadkobierców praw do nieruchomości po swej zmarłej ciotce, Halinie Kępskiej. - napisał.
W sierpniu 2003 r. zostały wydane przez ówczesnego prezydenta m.st. Warszawy Lecha Kaczyńskiego decyzje, podpisane z jego upoważnienia przez urzędnika Biura Gospodarki Nieruchomościami. - podkreślał.
Po reprywatyzacji beneficjenci decyzji miasta sprzedali kamienicę grupie Fenix. Według mediów rodzina Gronkiewicz-Waltz miała na tym zarobić 5 mln zł.
W grudniu 2016 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci nieruchomości przy Noakowskiego 16 przez "wyzyskanie błędu co do jej stanu prawnego".
Dotychczas prezydent stolicy nie stawiła się ani razu przed komisją, która wzywała ją wcześniej jako stronę swych postępowań. Komisja dotychczas nałożyła na nią łącznie 40 tys. zł grzywien za nieusprawiedliwione niestawiennictwa. Prezydent stolicy odmawia stawiennictwa przed komisją jako strona postępowań, argumentując, że komisja jest niekonstytucyjna. Komisja oddala wnioski Gronkiewicz-Waltz o uchylanie tych grzywien, od czego odwołuje się ona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Uchylając pierwsze grzywny WSA uznał, że prezydent Gronkiewicz-Waltz jako organ uprawniony do reprezentacji m.st. Warszawy mogła zostać wezwana do stawienia się na rozprawę osobiście, ale nie wynika z tego podstawa do nałożenia grzywny. - dodał sąd.