Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mafia przebrała się za warszawski ratusz". Aktywiści chcą złożyć zawiadomienia do CBA i prokuratury ws. kolejnych reprywatyzacji

17 października 2016, 18:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Działacze Miasto jest Nasze
Działacze Miasto jest Nasze/PAP
Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze złoży zawiadomienie do CBA i prokuratury ws. reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Brackiej 23 oraz Karowej 14/16 - zapowiedział w poniedziałek przewodniczący MJN Jan Śpiewak. Aktywiści uważają, że reprywatyzacją powinna zająć się komisja śledcza.

Konferencja MJN była następstwem poniedziałkowej publikacji "Gazety Wyborczej", która opisała okoliczności reprywatyzacji kolejnych nieruchomości mienia w Warszawie: pod adresem Bracka 23 i Karowa 14/16.

Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział PAP, że ratusz nie komentuje w poniedziałek sprawy, odniesienie się do niej na konferencji zaplanowanej na wtorek.

Śpiewak ocenił, że artykuł "GW" jest "absolutnie szokujący". powiedział Śpiewak.

Jak mówił, również kamienica przy ul. Karowej przy Pałacu Prezydenckim nie powinna zostać nigdy zwrócona, ponieważ w przeszłości wypłacono za nią odszkodowanie na podstawie umowy międzynarodowej. Śpiewak podkreślił, że ta sprawa jest podobna do okoliczności zwrotu słynnej działki obok Pałacu Kultury, pod dawnym adresem Chmielna 70, która została zwrócona pomimo przyznania odszkodowania na podstawie polsko-duńskiej umowy odszkodowawczej.

powiedział Śpiewak.

zapowiedział Śpiewak.

Członkowie MJN przekonywali, że sytuacja w Warszawie znalazła się w punkcie krytycznym, w którym potrzeba "honorowej dymisji" prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Referendum ws. odwołania Gronkiewicz-Waltz, ich zdaniem, już nie powinno się odbyć.

Śpiewak ocenił, że reprywatyzacja w stolicy to forma "prania brudnych pieniędzy", a nieruchomości przechodzą "z rąk do rąk" za groszowe kwoty.

Dodał, że w 2004 r. nastąpiła zmiana wyceny odszkodowań za nieruchomości, do tego czasu nieruchomości były wyceniane na dzień nacjonalizacji, a potem zostały wyceniana na dzień wydania decyzji o zwrocie. przekonywał Śpiewak.

dodał.

MJN postuluje powołanie komisji śledczej która zbada sprawy reprywatyzacyjne, apeluje o uchwalanie "dużej" ustawy reprywatyzacyjnej.

W poniedziałek "Gazeta Wyborcza" opisała okoliczności reprywatyzacji nieruchomości pod adresem Bracka 23 w ścisłym centrum Warszawy. Jak pisze "GW", ta nieruchomość nigdy nie powinna zostać zwrócona, a obecnie jest własnością przedwojennej firmy Warszawskie Towarzystwo Handlu Herbatą A. Długokęcki i W. Wrześniewski, która została reaktywowana. Sprawą ożywienia spółki zajmował się mecenas Robert Nowaczyk, który doprowadził do zwrotu m.in. Chmielnej 70 - podała "GW".

W latach 90. Zofia Horska-Zborowska, spadkobierczyni założyciela firmy, zwróciła się do kancelarii mec. Jana Stachury, pioniera prawniczych zabiegów na reprywatyzacyjnym rynku. Sprawę przekazał młodemu wówczas Nowaczykowi, który u niego terminował. Na zwołane przez Nowaczyka walne zgromadzenie wspólników stawiła się tylko jego klientka Zofia Horska-Zborowska. W 2004 r. towarzystwo herbaciane zostaje reaktywowane. "GW" pisze, że nie powinno do tego dojść, ponieważ była to jedna z firm, którą sąd nakazał zamknąć w 1953 r., ponieważ nie prowadziła działalności.

Jednak zabiegi o reprywatyzację Brackiej kończą się sukcesem, Jerzy Mrygoń, następca Jakuba Rudnickiego w BGN, oddaje towarzystwu od herbaty 32 mieszkania i pięć lokali użytkowych - opisuje "GW".

Również nieruchomość przy ul. Karowej nie powinna zostać zwrócona. Jak napisała "GW" kamienica przy Karowej została zbudowana w latach 1939-1940 przez żydowskich fabrykantów Hellerów, którzy uciekli przez hitlerowcami do Kanady. W 2008 r., na rok przed reprywatyzacją, Biuro Gospodarki Nieruchomościami zapytało Ministerstwo Finansów, czy roszczenia do nieruchomości zostały spłacone na podstawie umowy międzynarodowej za znacjonalizowane majątki.

Pierwsza odpowiedź ministerstwa jest ogólna: Hellerowie, dostali odszkodowanie, ale resort poprosi Kanadę o dodatkowe dokumenty. W kwietniu 2009 r. ministerstwo znów odpowiada: czekamy na dokumenty, które jednoznacznie potwierdzą, że Hellerowie dostali odszkodowanie za Karową. Mimo czekania Rudnicki zwrócił Karową 14/16 spółce Plater, która nabyła roszczenia - opisuje "GW".

Gazeta podała, że w stołecznym ratuszu toczy się ponad 70 spraw z udziałem mecenasa Nowaczyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj