Dziennik Gazeta Prawana logo

Rynek nieruchomości. Najbogatsi mogliby wykupić całe miasta

18 czerwca 2014, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mieszkanie
Rynek nieruchomości. Najbogatsi mogliby wykupić całe miasta/Media
Najbogatszy człowiek w USA, a zarazem i na całym świecie, Bill Gates, którego majątek magazyn "Forbes" ocenia na 77,5 mld USD, byłby w stanie kupić wszystkie domy i mieszkania w Bostonie -  wynika z raportu agencji nieruchomości Redfin.

W stolicy Massachusetts jest ponad 414 tys. nieruchomości mieszkalnych, a ich szacunkowa wartość to 76,8 mld USD. Dla porównania trzeci w rankingu najbogatszych ludzi świata, Warren Buffett, którego majątek szacuje się na 63,6 mld USD, byłby w stanie nabyć wszystkie nieruchomości mieszkalne w Charlotte i jeszcze zostałoby mu ponad 7 mld USD.

Na jeszcze więcej mogłaby sobie pozwolić cała rodzina Waltonów -  właścicieli sklepów Wal-Mart. Wartość ich majątku szacuje się na 154,8 mld USD. To więcej niż wartość wszystkich mieszkań i domów w Seattle (111,5 mld USD). Po zakupie całego Szmaragdowego Miasta rodzinny majątek skurczyłby się więc o 72 proc.

Na tym nie koniec. Jak bowiem wynika z raportu firmy Redfin bracia Koch (wspólny majątek wart 86 mld USD) mogliby kupić wszystkie mieszkania i domy w Atlancie. Musieliby na to przeznaczyć ponad 78 mld USD.

W zestawieniu znaleźli się również tacy krezusi jak: były burmistrz Nowego Jorku - Michael Bloomberg (z majątkiem wartym 31,8 mld USD wykupiłby wszystkie nieruchomości
mieszkalne w Anaheim w Kalifornii), Jeff Bezos - właściciel spółki Amazon (kupiłby miasto Napa w Kalifornii za 29, 5mld USD) czy twórca portalu Facebook - Mark Zuckerberg (St. Paul
w Minnesocie za 26,8 mld USD).

Z analizy firmy Redfin wynika ponadto, że rodzina Waltonów potencjalnie mogłaby kupić każde miasto w Stanach Zjednoczonych poza Nowym Jorkiem Chicago, Los Angeles i San Francisco.

Trzydzieści najbogatszych osób w USA, których łączny majątek wart byłby 582 mld USD, mogłoby kupić 6 proc. (co trzynaste) wszystkich mieszkań i domów w całych Stanach. Dla porównania na giełdzie kwota ta wystarczyłaby jedynie na zakup 3-proc. udziału w każdej z 500 firm zgrupowanych w indeksie giełdowym S&P 500.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj