Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec marzeń o domu z ogródkiem

23 lutego 2012, 06:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec marzeń o domu z ogródkiem
Shutterstock
W ciągu czterech lat liczba wydawanych zezwoleń na budowę budynków jednorodzinnych spadła o 15 procent Powód - już nas nie stać na sfinansowanie takiej inwestycji i jej utrzymanie. Małe mieszkanie wraca do łask.

Tylko 96,4 tys. zezwoleń na budowę domów jednorodzinnych wydano w ubiegłym roku w całej Polsce, gdy jeszcze cztery lata temu ponad 113 tys. i notowano szybki wzrost. Np. w 2007 roku wyniósł 40 proc.

Główna przyczyna tego zjawiska to pogorszenie zdolności kredytowej Polaków. Jeszcze w 2007 r. trzyosobowa rodzina zarabiająca ok. 5 tys. zł netto mogła zaciągnąć ok. 570 tys. zł kredytu na 30 lat. Za taką kwotę można było wówczas kupić trzypokojowe mieszkanie w Warszawie. Albo wybudować wygodny dom na tysiącmetrowej działce oddalonej o 20 – 30 km od centrum.

Dziś, po wprowadzeniu obostrzeń w wyliczaniu zdolności kredytowej i skróceniu okresu kredytowania, taka rodzina może liczyć co najwyżej na 300 tys. zł. Za takie pieniądze na wybudowanie domu pod Warszawą, Krakowem, Poznaniem czy Gdańskiem nie ma szans. Już za samą działkę trzeba zapłacić 100 – 200 tys. zł, mniej więcej tyle samo, ile przed kryzysem. Po doliczeniu materiałów budowlanych i robocizny nawet skromnie wykończony 140-metrowy dom będzie kosztował nie mniej niż 600 tys. zł.

Ale nawet ci, którzy mają większą zdolność kredytową, zadłużają się ostrożniej niż 3 - 4 lata temu. - mówi Jarosław Strzeszyński, ekspert spółki Monitor Rynku Nieruchomości. - dodaje.

Kolejna przyczyna mniejszej liczby wydanych zezwoleń to przeceny na rynku mieszkań. W ciągu trzech lat ceny spadły o 14 – 16 proc. Jest to w dużej mierze zasługa deweloperów, którzy szybko chcą dostosować ofertę nowych lokali do mniejszej zdolności kredytowej klientów. Budują głównie lokale dwu-, trzypokojowe, o powierzchni do 50 mkw. W stolicy można takie kupić już za 300 tys. zł, a np. w Bydgoszczy czy Toruniu – za 200 tys. zł.

Kolejna przyczyna to rosnące koszty ogrzania i utrzymania domów, a także wyższe koszty dojazdów. Pod koniec 2008 za litr benzyny płaciliśmy ok. 3 zł, a dziś ok. 5,6 zł. – mówi Wioletta Adamiec z Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości.

I choć własny domek z ogródkiem wciąż jest marzeniem wielu Polaków, to coraz mniej osób może je zrealizować.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj