Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkania będą coraz tańsze. Deweloperzy szykują promocje

16 czerwca 2011, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mieszkania będą coraz tańsze. Deweloperzy szykują promocje
Shutterstock
To będą dobre lata dla tych, którzy chcą kupić mieszkanie. Ceny lokali będą spadać. Do tego, deweloperzy, by przyciągnąć klientów, przygotują świetne promocje.

Ceny mieszkań i domów w Polsce spadają już od kilku miesięcy, ale większe przeceny powinny się zacząć już w lipcu i sierpniu. Wtedy wejdą w życie nowe zasady programu „Rodzina na swoim”, ograniczające możliwość zakupu nieruchomości z dopłatą z budżetu. Nie będą mogły z niego korzystać m.in. osoby po 35. roku życia, a kupowane mieszkania będą musiały być znacznie tańsze niż do tej pory.

Na przykład w Warszawie cena uprawniająca do korzystania z programu spadnie z 9,8 tys. do 7 tys. zł za mkw. To oznacza, że tylko 12 proc. nowo budowanych mieszkań będzie podpadał pod „Rodzinę”. Jeszcze trudniej będzie kupić z dopłatą lokal używany, bo jego cena nie będzie mogła przekroczyć 5,6 tys. zł. W Szczecinie, Lublinie, Wrocławiu czy Krakowie program wygaśnie, bo mieszkań mieszczących się w nowych limitach nie ma na rynku.

Analitycy uważają, że nowa „Rodzina” ograniczy popyt na mieszkania. Z rządowych wyliczeń wynika, że liczba zaciąganych kredytów z dopłatą zmniejszy się o 60 proc. Co prawda część osób, które nie spełnią nowych wymagań programu, będzie mogła zaciągnąć kredyt komercyjny, ale wielu na pewno nie będzie na to stać. Od nowego roku wchodzi bowiem w życie nowelizacja rekomendacji S, która nakazuje bankom bardziej rygorystyczne wyliczanie zdolności kredytowej w walutach obcych. Mniej dostępne stają się również kredyty hipoteczne w złotych, bo w miarę jak rośnie inflacja, rosną też stopy procentowe, a tym samym raty kredytów.

– Ograniczenia w „Rodzinie” oraz drożejące kredyty sprawią, że popyt na nieruchomości zmniejszy się o 5 – 7 proc. – mówi Bartosz Turek, analityk Home Broker.

A to, według Jarosława Strzeszyńskiego z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości, zmusi deweloperów do kolejnych obniżek. – W ciągu najbliższych 2 – 3 lat ceny mieszkań i domów mogą spaść od kilku do kilkunastu procent – mówi Strzeszyński. – Ale poziom korekty zależeć będzie od tempa rozwoju gospodarczego, naszych płaci i inflacji – zaznacza.

Obecnie podaż na rynku nieruchomości jest wyższa niż popyt. Z ostatnich raportów firmy analitycznej Reas wynika, że tylko w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi do tej pory deweloperzy wprowadzili na rynek ok. 11 tys. nowych mieszkań, czyli o prawie 70 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Bodźcem do obniżek powinno być też wyhamowanie inwestycji strukturalnych, które dziś nakręcają wzrost cen materiałów budowlanych i robocizny. Kończą się bowiem budowy stadionów, hoteli i dróg, które miały być zrealizowane na Euro 2012. Będzie ich coraz mniej, bo gminy i rząd muszą oszczędzać, aby podopinać budżety. Co gorsza, kończą się też pieniądze z funduszy unijnych przyznanych Polsce na lata 2007 – 2013.

– To wszystko sprawi, że ceny nieruchomości mogą spaść o 500 – 1000 zł za metr kwadratowy – wylicza Strzeszyński.

Część deweloperów, przeczuwając nadchodzące chudsze lata, już dziś stara się sprzedać jak najwięcej. Dodają gratis garaże, komórki i tarasy oraz schodzą z ceny. Przykładem jest np. Archicom, który we Wrocławiu na wybrane mieszkania obniżył cenę o 6,9 proc. Z kolei firma Spartan Development, budująca domy w Suchym Dworze koło Gdyni zeszła z ceny o 21 – 23 proc. Rabaty oferuje też J.W. Construction: na warszawskim osiedlu Górczewska Park i Osiedlu Bursztynowym cena mieszkania o powierzchni 91 mkw. spadła z 662 do 613 tys. zł.

Ale nie wszystkie mieszkania tanieją i będą tanieć. Cenę trzymają mieszkania niewielkie – od 30 do 50 mkw., na które popyt jest największy. Wiele z nich sprzedawanych jest już na etapie dziury w ziemi, bo takie są zwykle o 10 – 15 proc. tańsze niż gotowe do użytku. Nie spadają również ceny w najbardziej prestiżowych dzielnicach dużych miast oraz w dzielnicach o bogatej infrastrukturze i dobrej komunikacji. Na warszawskim Żoliborzu ceny wzrosły w maju o 9,49 proc., a na Saskiej Kępie o 5,98 proc.

Kolejna zmiana trendu, czyli wzrost średnich cen za metr kwadratowy, zacznie się dopiero, gdy deweloperzy wybudują i sprzedadzą będące obecnie w realizacji nieruchomości i nie będą tak chętnie zaczynać nowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj