Sprawa ma związek ze środowym artykułem na portalu wPolityce.pl. Dziennikarze tego medium twierdzą, że mają dowody wskazujące na to, że dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności Basil Kerski użytkował mieszkanie będące w zasobach miasta. "Czynsz za lokal wynosi nawet trzykrotnie mniej niż za podobne mieszkanie wynajęte na wolnym rynku. Jednocześnie na pomoc mieszkaniową od miasta czeka ponad 2 tysiące gdańskich rodzin. Mimo wcześniejszych zapewnień ani gdańscy urzędnicy, ani Basil Kerski nie zechcieli odpowiedzieć na nasze pytania w tej sprawie" - podał portal.
Z ustaleń wPolityce.pl wynika, że mieszkanie znajduje się na w dzielnicy Ujeścisko na południu Gdańska. "Powierzchnia użytkowa lokalu to nieco ponad 65 metrów kwadratowych, a czynsz to około 625 złotych plus opłaty za media. To zdecydowanie mniej niż rynkowa stawka za wynajem podobnego mieszkania w okolicy; tu ceny oscylują wokół 2 tysięcy złotych miesięcznie plus opłaty" - czytamy.
"Mieszkania komunalne czy socjalne to rodzaj pomocy dla gorzej sytuowanych mieszkańców miasta. Możliwość ich użytkowania uzależniona jest, najogólniej rzecz biorąc, od dochodów potencjalnych najemców. Ile zarabia Basil Kerski? Kwota ta nie jest znana, nie upubliczniono jej w grudniu 2017, kiedy Kerski został powołany na kolejną kadencję. Wiadomo, że pierwszy kontrakt, podpisany w 2011, gdy Kerski zastąpił w roli szefa ECS ojca Macieja Ziębę, opiewał na kwotę około 14 tysięcy złotych miesięcznie. Była to czterokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, więc jeśli dziś wysokość wynagrodzenia ustalana jest w podobny sposób, pensja Kerskiego mogłaby wynosić ponad 20 tysięcy złotych. Z całą pewnością Basil Kerski jest więc osobą lepiej sytuowaną niż przeciętny najemca mieszkania komunalnego w Gdańsku" - pisze portal.
- - podkreślił na konferencji prasowej Płażyński. Jak dodał, osoby, które mogą korzystać z lokalu komunalnego muszą spełniać "wyśrubowane progi zarobkowe".
-- zauważył Płażyński.
Poinformował, że klub radnych PiS złożył w tej sprawie interpelację do p.o. prezydenta Gdańska Aleksandry Dulkiewicz. - wyjaśnił polityk PiS. Miasto ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.
- - zaznaczył samorządowiec.
Zdaniem radnego PiS Kazimierza Koralewskiego, "z pewnością limity finansowe dyrektor ECS przekracza dziesięciokrotnie". - - ocenił.
Płażyński dodał, do radnych PiS wpływa wiele sygnałów o nieprawidłowościach w Gdańskich Nieruchomościach. - - stwierdził.