Komisja weryfikacyjna przesłuchała w czwartek dwóch świadków:
współpracującego z handlarzem nieruchomości Markiem M. dawnego zarządcę
nieruchomości Huberta Massalskiego oraz znajomego Marka M. - Kamila
Kobylarza. Ten często nie odpowiadał na pytania, za co komisja ukarała
go grzywną w wysokości 40 tysięcy złotych.
Kobylarz w nieruchomościach należących do handlarza zamieszkiwał lub prowadził działalność gospodarczą. Zdaniem lokatorów, miał on być "człowiekiem od czarnej roboty". Sam Kobylarz zaprzeczał, by w jakikolwiek sposób miał nękać lokatorów i uprzykrzać im życie. Twierdził nawet, że to on był prześladowany, między innymi przez częste nasyłanie na niego policji.
Na zdecydowaną większość pytań Kobylarz jednak nie odpowiadał. Zasłaniał się niepamięcią lub stwierdzał, że poruszane kwestie nie dotyczą sprawy, w jakiej został wezwany - czyli "nieprawidłowości przy wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych". Za unikanie odpowiedzi otrzymał dwie grzywny. Pierwsza wynosiła 10 tysięcy złotych, druga 30 tysięcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X-news
Powiązane
Zobacz
|