Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe mieszkania mają wzięcie jak nigdy dotąd

24 lipca 2015, 18:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mieszkanie
Mieszkanie/Shutterstock
Mieszkania deweloperskie rozchodzą się błyskawicznie. Wielu kupujących lokuje w ten sposób swój kapitał.

Firmy prześcigają się w ilości wprowadzanych na rynek projektów mieszkaniowych. W sześciu największych aglomeracjach w kraju - Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi - od połowy minionego roku do połowy tego roku deweloperzy wprowadzili do sprzedaży 48,5 tys. lokali, obliczają analitycy Reas. Tym samym, zbliżyli się do rekordowego wyniku z 2007 roku, w którym zainicjowali jak dotąd najwięcej budów w historii rynku.

Rekord padł też w sprzedaży. W ciągu ostatnich 12 miesięcy deweloperzy poprawili swój wynik sprzed kilku lat i to prawie o jedną trzecią. Ostatnie cztery kwartały w sześciu miastach, w których powstaje najwięcej mieszkań, przyniosły sprzedaż blisko 46 tys. lokali.

Oferta mieszkaniowa nie rośnie

Choć na rynek wchodzi mnóstwo nowych projektów, dzięki ogromnemu apetytowi Polaków na mieszkania, oferta w największych miastach nie rośnie. Jedynie w Poznaniu w ostatnich miesiącach analitycy odnotowali lekki wzrost podaży.

Mieszkania rozchodzą się błyskawicznie, a wybierać jest w czym. Firma Emmerson Realty oblicza, że tylko w Warszawie deweloperzy mają do sprzedania ponad 16 tys. mieszkań. Gotowych jest wśród nich tylko 2,5 tys. lokali. Te liczby najlepiej obrazują, jak duży jest popyt i jak szybko mieszkania trafiają do odbiorców. Po zakończeniu budowy nie ma już w czym wybierać. Tak dobry poziom sprzedaży nowych mieszkań utrzymuje się już drugi rok, a ostatnio z kwartału na kwartał deweloperzy poprawiają swoje wyniki.

Ceny stanęły

Należy przy tym zaznaczyć, że w odróżnieniu od rynkowego boomu sprzed 8 lat, kiedy z każdym tygodniem mieszkania były droższe, teraz ceny nowych lokali w największych miastach utrzymują się na stabilnym poziomie. Jedynie w Trójmieście w ostatnich miesiącach obserwatorzy rynku zarejestrowali niewielki wzrost średnich stawek ofertowych.

W czasie ostatniego boomu sprzedaż mieszkań nakręcały przede wszystkim kredyty, które klienci deweloperów zaciągali masowo. Teraz można mówić raczej o regresji na rynku kredytów hipotecznych. Pomimo rekordowo niskich stóp procentowych i kosztów kredytów, które udzielane są średnio z oprocentowaniem poniżej 4 proc. - jak podaje Comperia.pl - liczba zaciąganych zobowiązań jest niższa niż kilka lat temu.

Środki z depozytów

Jaki jest zatem powód tak dużego sukcesu sprzedaży nowych mieszkań? Duże zainteresowanie zakupem lokalami deweloperskimi, to odpowiedź na pozytywne sygnały płynące z rynku oraz niskie stopy procentowe, które sprawiają, że zyski z lokat bankowych są nieatrakcyjne. Z likwidowanych depozytów pieniądze trafiają na rynek mieszkaniowy, gdzie środki lokowane są w nieruchomości pod wynajem.

Drugim czynnikiem stymulującym sprzedaż mieszkań deweloperskich jest program dopłat do kredytów Mieszkanie dla młodych, który w tym roku nabrał tempa. O ile środki przeznaczone na dopłaty w roku ubiegłym nie zostały wykorzystane, to teraz może ich zabraknąć.

Wzrost wysokości dopłat do kredytów

Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa SA., budującej w warszawskiej Białołęce mieszkania, które można kupić w programie MdM, zauważa wzrost zainteresowania lokalami z dopłatą wśród klientów.

- informuje.

Na wyższe dopłaty do kredytów po wejściu w życie nowelizacji ustawy będą mogli liczyć wszystkie osoby, które spełnią wymogi programu. Analitycy rynkowi snują hipotezy, że zainteresowanie dofinansowaniem w ramach MdM-u może być tak duże, że roczna pula środków przeznaczonych na dopłaty wyczerpie się przed końcem 2015 roku. Tym bardziej, że dzięki zwiększeniu wysokości dopłat dla wielu osób mieszkania staną się bardziej dostępne cenowo.

Tanie kredyty

Obecne, niskie oprocentowanie hipotek i mniejsze miesięczne raty spłaty zobowiązań wpływają na zwiększenie zdolności kredytowej osób planujących zakup mieszkania za pieniądze banku. Jak podają analitycy Comperia.pl, rata kredytu zaciągniętego na 200 tys. zł na 30 lat wynosi teraz ok. 920 zł, a trzy lata temu trzeba byłoby spłacać taki kredyt po ok. 1 330 zł miesięcznie.

Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że nie mamy kłopotu ze spłatą zobowiązań hipotecznych. Tylko nieznaczny odsetek kredytów spłacany jest z opóźnieniem powyżej 90 dni. Pod koniec maja br. kredyty mieszkaniowe miało zaciągnięte w naszym kraju około 3,4 mln kredytobiorców. Jak podaje BIK, 28 proc. zobowiązań spłacanych jest przez jedną osobę. Dwie trzecie kredytobiorców to osoby, które nie ukończyły 45. roku życia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj