Rządowy program zakłada, że beneficjenci dostaliby jednorazową dopłatę do kredytu pod warunkiem, że nieruchomość jest nowe, a cena metra kwadratowego nie przekracza 5 tysięcy złotych.

Reklama

Eksperci zapowiadają tymczasem, że będą prosić posłów o zmianę niektórych zapisów programu. Jak mówi Bartosz Turek z Home Broker, jedną z najważniejszych rzeczy do modyfikacji jest wymóg kupna mieszkania prosto od developera. Według założeń beneficjent, by starać się dopłatę, nie może kupić nieruchomości na rynku wtórnym. Nie wolno mu też kupować ani budować domu jednorodzinnego.

Program krytykują też przedstawiciele Kongresu Budownictwa Polskiego. Ich zdaniem, porównanie "Mieszkania dla młodych" i zakończonego w zeszłym roku programu "Rodzina na swoim" wypada na niekorzyść nowego projektu.

"Rodzina na swoim" miała większe grono beneficjentów. Roman Nowicki z Kongresu dodaje, że nowy system pomocy zlikwiduje istniejące ulgi i ułatwienia. Chodzi przede wszystkim o możliwości odpisania VAT-u na materiały budowlane wykorzystane podczas budowy domu jednorodzinnego.

Program "Mieszkanie dla młodych" ma wejść w życie w przyszłym roku. Potrwa pięć lat. Budżet państwa chce przeznaczyć na jego realizację 3,5 miliarda złotych. Szacuje się, że obejmie swoim zasięgiem około 30 tysięcy osób. Beneficjentami programu "Rodzina na swoim" było ponad 50 tysięcy osób.