Chodzi o zakład karny w Łęczycy, w którym np. w latach 80. XX wieku osadzano działaczy demokratycznej opozycji.

Reklama

Obiekt znajduje się cały czas w rękach Skarbu Państwa, a jego administratorem jest łęczyckie starostwo. Samorządowcy chcieliby znaleźć inwestora, który nie tylko kupi obiekt, ale będzie również potrafił wykorzystać jego walory historyczno-turystyczne.

Stąd też oprócz gotówki, każdy, kto chce stanąć do przetargu, musi przedstawić projekt inwestycyjny, zatwierdzony przez konserwatora zabytków.

Cena wywoławcza to teraz 1,2 mln zł.

Dla porównania utrzymanie pustego obiektu kosztuje rocznie około 60 tys. zł.

To już drugi przetarg na zabytkowy obiekt. Po rozpisaniu pierwszego nie pojawił się żaden potencjalny nabywca.

- Powodem był brak wpłaty wadium, czyli niespełnienie warunku niezbędnego do przystąpienia do przetargu - mówi dziennik.pl informuje Alicja Miarka, kierownik Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego w Łęczycy.

Na konto starostwa trzeba było przelać dziesięć procent ceny wywoławczej, czyli blisko 174 tys. zł.