– Dostrzegamy zmieniające się trendy oraz upodobania klientów kupujących dzisiaj mieszkania i staramy się na nie odpowiadać. Realizowane przez Euro Styl osiedle Idea w Gdańsku jest przykładem inwestycji, w której sztuka zdecydowanie wykracza poza elementy dekoracyjne i doskonale wpisuje się w architekturę budynków. Staje się inspiracją, zachęca do obcowania z nią i codziennego odkrywania. Od 4 lat tworzymy tu obszerną kolekcję dedykowanych temu miejscu dzieł sztuki, które stanowią integralną całość z architekturą – mówi Bartosz Podgórczyk, dyrektor marketingu w Euro Styl SA z Grupy Dom Development, odpowiedzialny za współpracę z artystami humanizującymi osiedla.

Widoczna, kiedy chcemy

Na świecie sztuka jest istotnym elementem życia społecznego – znacząco wpływa na kształtowanie przestrzeni miast i metropolii. Osiedle Idea wpisuje się w ten nurt, czerpiąc "pełnymi garściami" z potencjału siedmiorga lokalnych, trójmiejskich artystów. To uznani twórcy, którzy operują różnymi technikami i stylami. Ich dzieła, w różnych formach, ulokowano tak w klatkach schodowych, jak i w przestrzeniach wspólnych między budynkami. W przypadku przestrzeni mieszkalnej sztuka musi być widoczna, wyrazista, ale jednocześnie na tyle subtelna, by nie przytłaczać mieszkańców swoją codzienną obecnością. Artyści stają więc przed dużym wyzwaniem – wyrazić siebie, swoje wizje i koncepcje, i jednocześnie stworzyć niepowtarzalne miejsce do życia, w którym ich dzieło będzie nieodłącznym elementem codzienności. Ważna jest też ponadczasowość, aby sztuka, którą wniosą do życia mieszkańców nie ulegała czasowej degradacji, co najwyżej podlegała nowej interpretacji.

Budynki na osiedlu Idea mają swoich patronów artystycznych, którzy poprzez różnorodność stylów stworzyli interesującą mieszankę projektów. Patronem pierwszego etapu jest Dorota Krzyżanowska, której cyfrowe reprodukcje zostały utrwalone na dużych szklanych wydrukach. Podobna technika została zastosowana w kolejnym etapie, który został ozdobiony pracami tworzonymi techniką pirograficzną przez Zuzannę Dolegę. W obszarze pierwszych czterech budynków została zrealizowana rzeźba autorstwa Adama Arabskiego, która stanowi integrujący punkt całego kwartału osiedla. Następny etap, składający się z czterech budynków, został nazwany streetartowym, ponieważ patronujący mu artyści – Robert Seikon oraz Oskar Podolski – czerpią z tego właśnie nurtu. Kolejny i ostatni etap będzie zrealizowany w duchu nurtu neoplastycznego, którego kanciaste formy przełamią prace autorstwa Magdaleny Peli. Pomiędzy tymi etapami można będzie znaleźć instalacje przestrzenne Anny Waligórskiej oraz dwóch wspomnianych artystów streetartowych. Poszczególne etapy zostały połączone przez architektów prowadzących projekt – DEGUTIS studio architektury i Rayss Szymański Architekci – w jedną spójną tkankę mieszkalną, tworzącą przestrzeń pobudzającą zmysły i kreatywność odbiorców.

W tym roku oddawane są trzy budynki, których partnerem artystycznym jest OESU, czyli znany na rynku modowym i designerskim typograf, malarz i grafik Oskar Podolski.

– Moje doświadczenia w kolaboracji z biznesem mają bogatą, ponad 10-letnią historię, ale po raz pierwszy zostałem zaproszony do projektu mieszkaniowego o takiej skali. Ze względu na charakter przestrzeni i intensywność obcowania z twórczością, musiałem podejść do tematu niezwykle odpowiedzialnie. Mieszkanie to nie jest produkt na pół roku, rok czy nawet 5 lat – trzeba uwzględnić wiele zmiennych, musi być funkcjonalnie, estetycznie, dobrze korespondować z architekturą budynków, a jednocześnie pozwalać na ekspresję – mówi Oskar Podolski, który stworzył elementy dekorujące oraz informacyjne w budynkach nr 6, 7 i 8 osiedla Idea w Gdańsku.

Oskar Podolski specjalizuje się w projektowaniu typografii, tworzy dzieła oparte o liternictwo. W pracach, które znaleźć można w trzech budynkach etapu "streetartowego" osiedla Idea, stara się "przerzucić" hasła i myśli na przestrzeń. Są to poukrywane wartości i idee, którymi kieruje się w życiu, nie tak łatwe do odczytania wprost, ale zachęcające do interpretacji.

W przypadku budynków mieszkaniowych sztuka nie może być oderwana od ogólnej koncepcji architektonicznej, dlatego bardzo ważna dla końcowego efektu jest dobra współpraca artysty z projektantem i zrozumienie, co przyświeca twórcom projektu. Trzeba pamiętać, że to inwestycja nie tylko w sztukę, ale też w dobrą atmosferę, niepowtarzalny charakter i klimat osiedla.

– Możliwość współpracy i współtworzenia wnętrz budynków z tyloma wspaniałymi, ciekawymi osobami były dla nas inspirującym doświadczeniem i piękną przygodą. Oczywiście, były trudne momenty – w burzliwych dyskusjach ścierały się różne wizje, racje dewelopera, artystów i architektów. Udało się nam to wszystko pogodzić i sprostać wymaganiom dotyczącym terminów, budżetu i uwarunkowań wykonawczych – mówi Marzena Degutis z Degutis studio architektury.

Rośnie wrażliwość

Wraz z otwarciem się na Zachód wyraźnie rośnie wrażliwość społeczeństwa. Podróże, obcowanie z różnymi kulturami i różnorodną architekturą, a także rosnący poziom życia i coraz większe aspiracje sprawiają, że estetyka i sztuka stają się pożądane także w kontekście bezpośredniego miejsca zamieszkania i jego otoczenia. Warto podkreślić, że bezpośrednim wzorcem dla koncepcji współpracy artystycznej realizowanej w Gdańsku były modele odnalezione w londyńskich inwestycjach deweloperskich realizowanych na terenach Kings Cross czy Battersea Power Station.

– W naszym społeczeństwie w naturalny sposób zmienia się struktura zakupów, to, co jest ważne i na co zwraca się uwagę. Widać to już od dłuższego czasu w przemyśle modowym, samochodowym, teraz również coraz częściej na rynku mieszkaniowym. Ludzie patrzą na elementy towarzyszące samemu produktowi, jakim jest mieszkanie. Większą uwagę przywiązują do jakości, do detali, do opakowania i podania produktu. Design i sztuka doskonale odpowiadają na tę potrzebę, pozwalają sięgnąć po coś bardziej wartościowego, z kolei dla wielu młodych artystów jest to przestrzeń do eksploatacji ich potencjału. Trend ten będzie się z pewnością nasilał, zwłaszcza, że po stronie inwestorów czy producentów jest coraz więcej otwartych głów – podsumowuje Oskar Podolski.