Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy rzucili się na dziury w ziemi

21 września 2010, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Polacy rzucili się na dziury w ziemi
Inne
Klienci deweloperów decydują się na dziurę w ziemi nie dlatego, że wolą czekać na wymarzone M. Oferta wybudowanych już mieszkań jest niedostosowana do realiów rynkowych. A gotowych lokali o niedużej powierzchni – jakie najczęściej wybierają kupujący – jest jak na lekarstwo i na domiar złego są one zazwyczaj przebrane.

Gotowe lokale majaczą na oddanych już osiedlach, ale klienci wolą kupować mieszkania w budynkach, które dopiero są w budowie. Rośnie więc góra pustostanów, którymi nikt nie jest zainteresowany

Klienci deweloperów decydują się na dziurę w ziemi nie dlatego, że wolą czekać na wymarzone M. Oferta wybudowanych już mieszkań jest niedostosowana do realiów rynkowych. A gotowych lokali o niedużej powierzchni – jakie najczęściej wybierają kupujący – jest jak na lekarstwo i na domiar złego są one zazwyczaj przebrane.

Duża góra zapasów

Z danych serwisu TabelaOfert.pl, który obejmuje około 60 – 70 proc. rynku pierwotnego, wynika, że liczba mieszkań w sprzedaży oscyluje w granicach 10 tys. Z tego prawie 4,5 tys. lokali znajduje się na oddanych do użytku osiedlach. Podobne relacje można było zaobserwować na początku tego roku. Mimo niezłej sprzedaży wiosną i latem góra pustostanów nie stopniała. A to oznacza paradoksalnie, że trudniej znaleźć chętnego na gotowe lokum niż na dziurę w ziemi.

Wiele wskazuje, że to deweloperzy strzelili sobie w kolano. W czasie prosperity budowano dużo, nie przejmując się zbytnio preferencjami klientów. Były ku temu podstawy, ponieważ kupujący brali niemal wszystko na pniu. Utarło się nawet powiedzenie: kto nie kupił mieszkania, przegrał życie. Dobra passa to już jednak historia, o kredyt na własne M trudniej, a wybudowane lokale ciążą w bilansach firm.

Przeważają jednak mieszkania duże i bardzo duże, zaplanowane z rozmachem nieadekwatnym do charakteru inwestycji lub położone w nieatrakcyjnych miejscach w budynku, kiepskich lokalizacjach czy niefunkcjonalnie zaprojektowane.

Obecnie kupić można lokum w gotowym budynku niemal w każdym zakątku Warszawy – od Białołęki po Śródmieście. Stosunkowo dużo takich mieszkań znajduje się w Wilanowie i na Mokotowie, gdzie deweloperzy budowali głównie osiedla o podwyższonym standardzie. Niemały wybór jest też na Bemowie, Woli, w Ursusie, we Włochach czy na Pradze. Na chętnych czekają też apartamenty w ukończonych inwestycjach z wyższej półki w Śródmieściu.

Małe na topie

Nic więc dziwnego, że w zalewie gotowych, ale dużych, nie najlepiej zaplanowanych i drogich mieszkań, górę biorą lokale w trakcie budowy, ale o popularniejszym metrażu i dzięki temu tańsze. Nie bez znaczenia jest też polityka prowadzona przez deweloperów. Wdrażając nową inwestycję, starają się oni zachęcić klientów preferencyjnymi cenami.

– Lokale o małym metrażu, jedno- i dwupokojowe, rozchodzą się w pierwszej kolejności, a duże, rzędu 100 mkw. i większe, często długo czekają na nabywców już po zakończeniu projektu. Aby pozbyć się takich zapasów i zamknąć projekty, deweloperzy często uciekają się do dużych rabatów (10 – 20 proc.) na ostatnie niesprzedane mieszkania – mówią analitycy Home Broker. Mimo to większość gotowych lokali i tak jest poza zasięgiem dzisiejszych kupujących.

„Najczęściej klienci chcą kupić mieszkania za cenę w przedziale 251 – 300 tys. zł i 301 – 350 tys. zł” – czytamy w raporcie „Profil i preferencje Polaków” przygotowanym przez redNet Consulting.

Podaż wraca

Osoby, które są gotowe poczekać na wybudowanie mieszkania, mogą się wręcz pławić w nowej ofercie deweloperów. Według danych GUS liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w ciągu ostatnich 12 miesięcy, wyniosła 159,5 tys. Duży udział w tym mają deweloperzy, którzy przyspieszyli kroku po dość niemrawym 2009 r.

"Największy wkład w ożywienie budownictwa mieszkaniowego mają deweloperzy, którzy od stycznia do sierpnia 2010 r. rozpoczęli budowę 42 tys. mieszkań w kraju, to jest o 72,2 proc. więcej niż w tym samym okresie roku 2009 r." - komentują dane GUS Emil Szweda i Bernard Waszczyk z Open Finance. Nieźle zapowiadają się też najbliższe kwartały.

"W ciągu ostatnich 12 miesięcy wydano pozwolenia na budowę 170,7 tys. mieszkań i domów, co oznacza wzrost o 0,8 proc. w porównaniu z lipcem. Jednak liczba wydanych pozwoleń jest zarazem o 10,5 proc. niższa niż przed rokiem. Niemniej ten trend spadkowy wyraźnie wygasa. Od kilku miesięcy możemy mówić o stabilizacji liczby wydawanych pozwoleń na poziomie około 170 tys. w skali roku" - dodają analitycy Open Finance.

Możliwe kłopoty

Karuzela z nowymi inwestycjami przyspiesza, ale zaczynają się pojawiać pierwsze obawy wśród ekspertów. "W sierpniu 2010 r. deweloperzy rozpoczęli budowę 43 proc. więcej lokali niż rok wcześniej. Z jednej strony jest to pozytywny czynnik dla kupujących, którzy mogą wybierać z rosnącej puli sprzedawanych mieszkań. Z drugiej jednak wzrastają obawy o wystąpienie sytuacji nadpodaży na tym rynku" – przestrzega Bartosz Turek z Home Broker.

Na inną niepokojąca tendencję zwracają uwagę eksperci redNet Consulting. Pogorszeniu uległ współczynnik zwrotu mieszkań. W okresie wakacyjnym 2009 r. wynosił 10 proc., a w czasie wakacji 2010 r. wzrósł do 16,1 proc.

"Jest to wynik zwiększonego poziomu zwrotów inwestycyjnych, czyli zakupów pakietowych" - tłumaczy Marcin Gołębiowski, wiceprezes redNet Consulting.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj