Jak mówi jego autor Marcin Krasoń, nazwę programu dobrze kojarzymy. Sama świadomość, że on istnieje jest wysoka. O tym, że polega na dofinansowaniu zakupu mieszkania z państwowej kasy wie 80 procent respondentów. Natomiast wiedza o szczegółach programu jest praktycznie żadna.

Zdaniem Krasonia, warto znać kilka podstawowych zasad programu. Dzięki temu nie staniemy się ofiarą deweloperów naciągaczy, których nie brakuje na polskim rynku. Niektórzy przedsiębiorcy budowlani reklamują swoje lokale jako "mieszkania dla młodych". Analityk podkreśla, że tego typu hasła nie mają nic wspólnego z rządowym programem i są nieuczciwą reklamą.

Nie jest wykluczone, że osoba, która nie zna szczegółów prawdziwego "Mdm-u", da się nabrać na takie sztuczki. Tyle, że wtedy można zapomnieć o dopłatach.

Program Mieszkanie dla młodych to jednorazowa dopłata do kredytu hipotecznego o średniej wysokości 10 procent jego wartości. Otrzymają ją osoby, które nie przekroczyły 35 roku życia. 

Mieszkanie, które można kupić w ramach programu nie może być zbyt duże, ani zbyt drogie. Z Mdm-u mogą skorzystać tylko ci, którzy nie mają jeszcze własnej nieruchomości.

CZYTAJ TEŻ: Zagrzybiony i ogołocony. Tak wygląda teraz dom Wioletty Villas >>>