Minimalistyczna otoczka sprawia, że są bardzo wyeksponowane. W kolorowym i nieco zabałaganionym wnętrzu ich obecność nadaje dodatkowego ciepłego klimatu. Tam, gdzie jest dużo drewna i naturalnych kolorów, sprawiają, że nabiera ono sielankowej atmosfery.

Kuchnia to jedno z pomieszczeń, gdzie na brak gadżetów nie możemy narzekać. Bo jak można funkcjonować w kuchni bez mis, rondelków, garnków i kubków oraz różnorakich pojemników na żywność? Jeśli dodamy do tego zastawę stołową, mamy pełne pole do popisu w dobieraniu kuchennego klimatu.

Stworzyć spójną oryginalną całość nie jest prosto. Pięknie zaprojektowanych gadżetów jest na tyle dużo, że nawet najbardziej wyrafinowani klienci sklepów mają problem z wyborem harmonijnej całości. Coraz częściej więc zdarza się i tak, że w kredensie znajdują się talerze – każdy z innej kolekcji – a do zliczenia identycznych kubków potrzebujemy jednego palca. Na pierwszy rzut oka taki chaos może być zbyt odważny, ale czy nie jest przyjemnie odkrywać co chwilę kolejny pięknie zaprojektowany przedmiot, czyż nie jest wspaniale pić za każdym razem z innej szklanki?

Na tak odważne połączenia należy jednak bardzo uważać. Połączenie rodowej porcelany z naczyniami w minimalistycznych wzorach zakupionymi na targach designu może sprawić, że nasz nowy serwis będzie przypominał o zbiórce niepotrzebnych naczyń do naszego pierwszego wynajętego mieszkania, a nie przemyślaną kompozycję. Warto więc zastanowić się nad kluczem doboru. Może to być pojawiający się na naczyniu kolor lub zbliżony kształt. Wybór jest dowolny – oby konsekwentny.

Dla bardziej konserwatywnych stylistów wystarczy kilka designerskich dodatków, które również ożywią wnętrze. Piękny czajnik czy pojemniki na pieprz i sól dodadzą uroku i bez dużych wydatków odmienią kuchnię. Jeśli pomieszczenie jest duże – najlepiej połączone z jadalnią – dużym polem do popisu są ściany.


Do łask wróciły ozdoby, które przed laty wykorzystywały nasze babcie. Projektanci ponownie zawiesili na ściany talerze w nowoczesnym wydaniu. Najnowszą wariacją na ten temat jest tapeta, której wzór imituje tego typu ozdobę. Inną retrodekoracją w analogicznym wydaniu są tapety z narysowanymi ramkami do zdjęć. Można wybrać wariant czarno-biały i samodzielnie pomalować na odpowiednie kolory.

W salonie efektownym gadżetem mogą się stać interesujące lampy. Kształty, jakie przybierają współczesne źródła światła, oraz sposoby ich wykorzystywania sprawiają, że mogą one pełnić rolę figur czy też ozdób ściennych, odsuwając na dalszy plan inne dodatki. Wspaniale otulą wnętrze – zwłaszcza zimową porą – pledy, koce i ozdobne kołdry. Do łask wraca patchwork (zszywanie większych całości z małych kawałków) oraz barwne wzory inspirowane Dalekim Wschodem. Na podłodze zaś nie powinno zabraknąć grubych puszystych dywaników.

Łazienka to królestwo kosmetyków, a co za tym idzie pięknie opakowanych płynów, kremów balsamów oraz przyborów toaletowych. Jednym słowem doskonałe miejsce na aranżacyjne eksperymenty. Coraz więcej producentów kosmetyków stara się, aby opakowania ich produktów stały się także ciekawym elementem stylizacji pomieszczenia.

Zdarza się, że zatrudniają do tego celu znanych projektantów. Jeśli jednak nasz ulubiony kosmetyk nie został odpowiednio zapakowany, warto odwiedzić salon z wnętrzarskimi dodatkami i zaopatrzyć się we flakon wielorazowego użytku, który nie tylko będzie długo służył do przechowywania kosmetyków, ale także stanie się piękną ozdobą łazienki.