Dla osób poszukujących mieszkania Pruszków to miasto dylematów. Po wpisaniu „Pruszków” w wyszukiwarkę portalu Oferty.net natrafimy na niespełna 2,4 tys. ofert. Z kolei według portalu Szybko.pl będzie to blisko 1,5 tys. propozycji sprzedaży. W porównaniu z dzielnicowymi rynkami w Warszawie to niewiele. Na najmniejszym z nich, Ursusie, liczyć możemy na blisko 3,5 tys. ofert. Pruszków nie przyciąga jednak dowolnością wyboru, ale ceną.

Według analiz portalu Gratka.pl i agencji Emmerson średnia cena ofertowa w Pruszkowie w kwietniu wynosiła niespełna 6,4 tys. zł za 1 mkw. Przeciętne pruszkowskie stawki są także dużo niższe od tych w dzielnicach peryferyjnych stolicy. Za lokale o podobnym metrażu i standardzie na Białołęce czy w Ursusie sprzedający liczą średnio 7 tys. zł. Dużo droższy jest Konstancin-Jeziorna, który tradycyjnie uchodzi za luksusową lokalizację. Około 4 – 5 proc. więcej zapłacimy z kolei w Piasecznie czy w Ząbkach. Z drugiej strony o 1 tys. tańsze są Wołomin oraz Legionowo.

Należy jednak pamiętać, że to jedynie średnie stawki wywoławcze wyliczane na podstawie ogłoszeń zamieszczonych w serwisach internetowych. W rzeczywistości zaś natrafimy na atrakcyjniejsze cenowo lokale. W Pruszkowie znajdziemy kilkaset ofert w starym budownictwie, których wartość nie przekracza 4 tys. zł za 1 mkw.

Takie stawki w stolicy pozostają w sferze marzeń. Jednak im lepszy standard mieszkania, tym transakcja robi się mniej opłacalna. Żądania właścicieli nowszych mieszkań w lepszym standardzie zbliżone są do tych ze słabszych lokalizacji w stolicy. Najdroższe oferty oscylują wokół 800 tys. zł, a za 1 mkw. nawet 8,5 tys. zł. Konkurencją dla rynku wtórnego są mieszkania od deweloperów. Wyceniają oni lokale już od 4 tys. zł za 1 mkw., a przeciętna cena wynosi 4,7 – 5,5 tys. zł za 1 mkw.

Osoby, które nie chcą dzielić prywatności z sąsiadami z mrówkowców, mogą zdecydować się na zakup domu. Przeciętna cena wynosi 5,2 tys. zł za mkw., czyli blisko 2 tys. zł mniej niż w stolicy. Dostępne są tam oferty w pełnym spektrum cenowym, a 150-metrową nieruchomość uda się kupić już za 450 tys. zł, zaś 200-metrowy dom to wydatek minimum pół miliona. W stolicy takie ceny należą do rzadkości. Podobnie jak w przypadku mieszkań ceny domów o wyższym standardzie i willi nie różnią się od warszawskich. Za lepsze projekty zapłacić trzeba nawet kilka milionów zł.

Dodatkowym argumentem jest także wybór. Według portalu Oferty.net Pruszków ma do zaoferowania blisko 1 tys. domów. W zestawieniu ze stołecznymi dzielnicami miasto plasowałoby się na 4. lokacie tuż za największymi rynkami – Mokotowem i Białołęką.

Zaletą Pruszkowa jest także dobra komunikacja kolejowa. W tej dziedzinie miasto wygrywa z innymi lokalizacjami wokół stolicy. Osoby, które muszą dotrzeć do Warszawy, na co dzień powinny postawić na pociągi. Zarówno SKM, jak i Koleje Mazowieckie dowiozą do centrum w blisko 20 min. Jak widać, do centrum stolicy dojedziemy niejednokrotnie szybciej niż z dalszych zakątków Woli czy Pragi-Południe.

Atutem jest także częstotliwość kursowania pociągów. Biorąc pod uwagę rozkłady jazdy obydwu przewoźników, w godzinach szczytu możemy liczyć na transport nawet co 10 minut. Trzeba jednak dodać, że część składów jedzie z dalszych regionów Mazowsza, a do stacji w Pruszkowie dojeżdżają także mieszkańcy okolicznych miejscowości. Efekt? W szczycie tłok jest tak duży, że można nie zmieścić się do wagonu. Jadąc pociągiem, ominiemy jednak korki w Alejach Jerozolimskich, a tą trasą dojazd może zająć nawet 2 godziny.