Posłowie PO Marcin Kierwiński i Andrzej Halicki na sobotniej konferencji prasowej nawiązali do piątkowego wydania magazynu "Czarno na białym" w TVN24, w którym m.in. poruszono temat "znajomości rodziny Jakuba R. i dzisiejszych szefów służb specjalnych". W materiale wymieniono m.in. ministra, koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, jego zastępcę Macieja Wąsika oraz szefa CBA Ernesta Bejde.
Dziennikarz TVN24, powołując się na listy, jakie R. wysłał z aresztu wskazał, że "dzisiejsi szefowie służb mieli domagać się od niego pomocy przy przekształceniach ziemi należącej do PiS-u. Że miano go namawiać na przekazanie informacji, które mogłyby obciążyć Hannę Gronkiewicz-Waltz". - - podkreślono w materiale.
Według prokuratury - na którą powołuje się TVN24 - "nie ma przeszkód, by komisja weryfikacyjna przesłuchała Jakuba R.".
Posłowie PO podkreślili, że "wielokrotnie wzywali Patryka Jakiego do tego, aby przesłuchał na komisji weryfikacyjnej Jakuba R.". - - ocenił Kierwiński.
- wskazał poseł PO.
Jego zdaniem, w sprawie pojawia się pytanie: "Kogo chroni Patryk Jaki?". - - podkreślił Kierwiński.
Posłowie PO oświadczyli, że domagają się od premiera Mateusza Morawieckiego "natychmiastowego zdymisjonowania" Patryka Jakiego z funkcji szefa komisji weryfikacyjnej. Według nich wiceminister sprawiedliwości "robi wszystko, aby niewygodne dla PiS-u fakty nie wyszły na światło dzienne".
Patryk Jaki w rozmowie z PAP oświadczył, że "Jakub R. będzie przesłuchany wkrótce, jak będzie to możliwe, jawnie - czyli po akcie oskarżenia". -- podkreślił szef komisji weryfikacyjnej.
- - dodał Patryk Jaki.
Jakub R. był w latach 2006-13 wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza, które zajmowało się sprawami reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. W końcu stycznia 2017 r. został zatrzymany przez CBA w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie. Od lutego 2017 r. Jakub R. przebywa w areszcie. Tamto śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Były stołeczny urzędnik usłyszał w nim zarzuty m.in. przyjęcia ponad 30 mln zł m.in. w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki. W lipcu Jakubowi R. przedstawiono dodatkowe zarzuty dotyczące prania pieniędzy.
Jak poinformowała w mijającym tygodniu Prokuratura Okręgowa w Warszawie, Jakub R. usłyszał kolejne zarzuty - oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości oraz podrobienia dokumentu.