Dziennik Gazeta Prawana logo

Lokator: Znamy trzy przypadki zgonów z powodu postępowania ws. Noakowskiego 16

4 grudnia 2017, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Lokator kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 Krzysztof Lewandowski
Lokator kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 Krzysztof Lewandowski/PAP
Hanna Gronkiewicz-Waltz w sprawie Noakowskiego 16 schowała "głowę w piasek"; stała się zakładniczką lobby reprywatyzacyjnego - powiedział w poniedziałek przed komisją reprywatyzacyjną lokator Noakowskiego 16, Krzysztof Lewandowski.

Komisja weryfikacyjna bada w poniedziałek reprywatyzację kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, do której części w 2003 r. prawo nabył m.in. mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

Lewandowski powiedział, że od października 2006 r. lokatorzy kamienicy robili, co w ich mocy, żeby zaalarmować opinię publiczną dowodami "kradzieży" kamienicy przy Noakowskiego przez Romana Kępskiego, czyli wuja męża prezydent Warszawy, który w 1997 r. wystąpił o jej zwrot. Świadek mówił, że Kępski nie mógł być uznany za stronę procesu reprywatyzacyjnego, bo nigdy nie był następcą prawnym dawnych właścicieli.

- zeznał Lewandowski.

Drugą kwestią, na którą zwrócił uwagę Lewandowski była cena za jaką spadkobiercy Kępskiego sprzedali kamienicę firmę Fenix. - powiedział świadek.

Podkreślił, że tak korzystnych warunków wykupu nie zaproponowano lokatorom kamienicy.

Lewandowski powiedział, że trudno uznać, że kamienica została nabyta przez firmę Fenix w dobrej wierze, ponieważ miała ona wgląd w księgi hipoteczne, w których znajdowały się obszerne wpisy przedwojennej właścicielki "alarmujące o dokonanej kradzieży".

Świadek przekonywał również, że kiedy Fenix przejął nieruchomość doszło do "bezprawnych podwyżek czynszów". - powiedział Lewandowski. Dodał, że radca prawny reprezentujący firmę Fenix, zapewniał że będzie podnosił czynsz aż do skutku, czyli do momentu, gdy lokator nie będzie już w stanie go płacić i zacznie się zadłużać.

Właśnie @PatrykJaki przerywa świadkowi, który zaczyna obciążać administrację Lecha Kaczyńskiego. To bardzo złe przesłuchanie dla PiS, bardzo złe. @RKropiwnicki świetnie przygotowany, rozegrał nieprzychylnego mu świadka koncertowo

Patryk Słowik (@PatrykSlowik) 4 December 2017

Lewandowski zeznał także, że prowadzona była przebudowa kamienicy "pod przykrywką" remontu, co wiązało się z codziennym hałasem, unoszącym się pyłem oraz zagrożeniem zdrowia i życia. Przekonywał, że te prace były prowadzone nielegalnie i doprowadziły do degradacji zabytkowych elementów oraz zagrożenia katastrofą budowlaną.

Świadek ocenił, że ws. Noakowskiego 16, "od 2006 r. zaangażowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz w tuszowanie nielegalnego przejęcia kamienicy jej męża było oczywiste, choć niejawne". - powiedział Lewandowski.

Lokator twierdził, że Gronkiewicz-Waltz unikała spotkania z mieszkańcami Noakowskiego 16, chociaż mieszkańcy umawiali się z nią trzykrotnie. - zaznaczył.

- powiedział świadek.

Lewandowski powiedział także, że w wywiadzie prasowym Andrzej Waltz zaniżył ilość swoich udziałów w kamienicy przy Noakowskiego. - zaznaczył świadek.

Lokator: Podwyżki czynszów były "nie do udźwignięcia"

Dla wielu lokatorów podwyżki czynszów były nie do udźwignięcia; już przy pierwszej podwyżce starsza pani, która mieszkała w kamienicy od lat przedwojennych, przeniosła się do rodziny - zeznał Krzysztof Lewandowski, mieszkaniec kamienicy przy ul. Noakowskiego 16.

Komisja bada w poniedziałek reprywatyzację kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, do której części w 2003 r. prawo nabył m.in. mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, Andrzej Waltz. Tego dnia na świadków wezwano Gronkiewicz–Waltz, lokatorów kamienicy, Marcina Bajko – b. dyrektora BGN oraz b. urzędników - Marka Dębskiego i Jacka W. (zatrzymanego w poniedziałek rano przez CBA - PAP). Prezydent stolicy powiedziała, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

W dwa lata czynsze podwyższono ponad o 1000 proc. - zeznał Lewandowski. - zaznaczył świadek, mówiąc o nielegalnych podwyżkach czynszów po reprywatyzacji. - dodał. Podkreślił, że jego rodzina mieszka w tej kamienicy od 1945 r.

Świadek zeznał, że przedstawiciel spółki Fenix powiedział w 2007 r., że czynsze będą podwyższane tak długo, aż wyprowadzą się wszyscy lokatorzy. Dodał, że już przy pierwszej podwyżce starsza pani, która mieszkała tam od lat przedwojennych, przeniosła się do rodziny.

Lewandowski mówił, że firma przystąpiła do remontu, ale - jak ocenił - to nie był remont ale przebudowa, powiązana z niszczeniem wszystkich ścian i całej zabytkowej infrastruktury, np. sztukaterii. Wyjaśnił, że przebudowa wymagałaby innych pozwoleń oraz wyprowadzenia lokatorów, podczas gdy te "ciężkie prace budowlane" prowadzono w ramach zwykłego remontu, co - jak zeznał - było bardzo dużą uciążliwością.

- zeznał.

Według świadka, przed reprywatyzacją lokatorzy spodziewali sie, że będą mogli wykupić swe mieszkania od miasta - z bonifikatą związaną z tym, że wielu z nich przeprowadziło na swój koszt remonty lokali. Podkreślił, że lokatorzy byli bardzo zintegrowani. - powiedział Lewandowski. Wtedy m.in. powstało stowarzyszenie lokatorów kamienicy. Dodał, że m.in. dzięki działaniom stowarzyszenia, w 2015 r. kamienicę ponownie wpisano do rejestru zabytków, z którego zniknęła w latach 90.

Lewandowski zeznał, że zabiegano o bezpośrednie spotkanie z prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz ws. nieprawidłowości, ale ona "trzy razy wycofywała się z terminów"; w końcu na spotkanie wydelegowała swego zastępcę.

Świadek: Znamy trzy przypadki zgonów z powodu postępowania ws. Noakowskiego 16

Znamy trzy przypadki zgonów z powodu postępowania ws. Noakowskiego 16; m.in. jedna pani zmarła po zawiadomieniu o podwyżce czynszu - powiedział w poniedziałek były mieszkaniec kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, Krzysztof Lewandowski.

Świadek zeznał, że przed przekazaniem kamienicy przy Noakowskiego 16 nowym właścicielom, zamieszkiwało ją 80 rodzin, wśród nich m.in. osoby niepełnosprawne, powstańcy warszawscy, weterani II wojny światowej.

Lewandowski został zapytany przez członka komisji Bartosza Opalińskiego (PSL), co stało się ze starszymi mieszkańcami kamienicy po reprywatyzacji. - powiedział świadek.

Szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki pytał świadka, czy jest możliwość, aby prezydent Warszawy nie wiedziała o nieprawidłowościach i wątpliwościach związanych z reprywatyzacją kamienicy przy ul. Noakowskiego 16. - ocenił świadek.

Jak zeznał, lokatorom "wydawało się, że wszystkie instytucje działają w zmowie". Dopytywany, w zmowie z kim, odpowiedział, że z beneficjentami decyzji reprywatyzacyjnej.

Przyznał, że mieszkańcy byli zdziwieni, że wśród beneficjentów była rodzina prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.- mówił Lewandowski. Poinformował, że lokatorzy starali się spotkać z prezydent stolicy, ale bez powodzenia. Jak mówił, udało się spotkać tylko z jednym z zastępców prezydent stolicy, którego nazwiska świadek jednak nie podał.

Lewandowski powiedział, że bez powodzenia okazały się też interwencje u innych organów, w tym u ówczesnego premiera Donalda Tuska.

Według świadka, mieszkańcy informowali ratusz o nieprawidłowościach ws. Noakowskiego 16. Jak ocenił, urzędnicy ratusza byli jednak w tym przypadku "ślepi, niemi i głusi".

Fenix Group:Dla kupującego sytuacja Noakowskiego 16 była przejrzysta

Zabytkową kamienicę przy ul. Noakowskiego 16, Fenix Group nabyła zgodnie z prawem w 2007 r. za rynkową cenę około 16 mln zł; z punktu widzenia kupującego sytuacja nieruchomości była przejrzysta - głosi oświadczenie spółki Fenix Group przekazane w poniedziałek PAP.

Przed komisją zeznawać mają także przez dwa dni m.in. Andrzej Kawalec – członek RN Fenix Capital i Radosław Martyniak – likwidator FC SPV Noakowskiego sp. z o.o. w likwidacji.

- wskazano w oświadczeniu Fenix Group. Dodano, że "decyzja o przystąpieniu do licytacji została podjęta w dobrej wierze po analizie prawnej zapisów ksiąg wieczystych".

Jak poinformowano, spółka kupiła kamienicę 9 lutego 2007 r. od 12 ówczesnych właścicieli; przed zakupem wykonała zaś "audyt prawny, który nie wykazał wątpliwości". "Z perspektywy kupującego sytuacja nieruchomości była przejrzysta" - podkreślono.

W swym oświadczeniu Fenix Group wskazała, że spadkobiercom zwrócono kamienicę na podstawie decyzji ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego z 22 sierpnia 2003 r.; kamienica znalazła się na liście ogłoszeń u największego wówczas pośrednika nieruchomości w Warszawie i widniała tam, przez co najmniej kilkanaście miesięcy. Dodano, że 3 listopada 2006 r. spadkobiercy podpisali akt notarialny z miastem, a przed zakupem nieruchomości został wykonany audyt prawny, który wykazał, że decyzja zwrotowa została podjęta na podstawie stosownych wyroków sądowych i decyzji administracyjnych.

- napisano.

Spółka dodała, że "budynek w kolejnych latach gruntownie odrestaurowano, wydając na ten cel około 30 mln zł i przywracając mu w ten sposób dawną świetność". - głosi oświadczenie.

- podkreślono.

Fenix Group oświadczyła ponadto, że "z pewnością obecni właściciele nieruchomości nie mogą ponosić konsekwencji zaniedbań, czy wręcz działań niezgodnych z prawem, tych, którzy decydowali o przyznaniu tytułu reprywatyzacyjnego, bądź tych, którzy ten tytuł uzyskali". - wskazano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj