- powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Kaliszu członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Jan Mosiński.
Według posła w tzw. dzikiej reprywatyzacji uczestniczyli politycy, biznesmeni, oficerowie Ludowego Wojska Polskiego, służb WSI i rosyjskich służb bezpieczeństwa.
Poseł odniósł się do sprawy kamienicy przy ul. Poznańskiej 14 w Warszawie, którą komisja zajmie się podczas środowej rozprawy. - - powiedział parlamentarzysta.
Zdaniem Mosińskiego za każdą decyzją kryje się dramat ludzi i tych, którzy mieli prawa do spadku, a sprzedali je za "śmieszne kwoty". - - opowiadał poseł.
Jak podkreślał, nieruchomości były nabywane za rażąco niską cenę. - - wyliczał Mosiński.
W niektórych przypadkach zmieniano plany zagospodarowania przestrzennego. - - powiedział poseł.
Parlamentarzysta przypomniał, że dzięki decyzji komisji weryfikacyjnej zwrócono już Skarbowi Państwa - unieważniając decyzje prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz - Waltz - trzy adresy, tj. Twarda 8 i 10, Chmielna 70 i Sienna 29, "co daje w cenach wolnorynkowych kwotę około 400 mln złotych", powiedział poseł.
Mosiński twierdzi, że proceder dotyczy około 4 tys. decyzji na szkodę 50 tysięcy mieszkańców Warszawy. Przypomniał, że prezydent Warszawy uchyla się od stawiennictwa przed komisją twierdząc, że nie jest stroną postępowania.
- ocenił Mosiński i podkreślił, że za nakładane na Gronkiewicz-Waltz kary za niestawiennictwo przed komisją płacą wszyscy warszawiacy. - - dodał Jan Mosiński.
Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji od początków czerwca br. bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. W środę odbędzie się rozprawa komisji poświęcona reprywatyzacji nieruchomości położonej przy ulicy Poznańskiej 14. Jako świadkowie zostali wezwani na rozprawę mieszkańcy kamienicy działający w stowarzyszeniu Poznańska 14.