Śledztwo ws. działek na Saskiej Kępie wszczęto w styczniu br. z zawiadomienia stołecznego radnego Jana Śpiewaka, lidera stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Dotyczy ono próby przejęcia 32 ha nieruchomości na Saskiej Kępie, na której jeden z deweloperów chciał wybudować nową dzielnicę mieszkaniową. Według Śpiewaka administracja prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz miała podejmować kroki w celu przekazania terenu deweloperowi i wówczas - jak podejrzewa stowarzyszenie - mogło dojść do wręczenia korzyści w wysokości 2,5 mln zł. Media informowały, że radny o możliwej korupcji dowiedział się z wpisu na blogu Prystroma.
Prystrom w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział: .
Pytany, skąd wie, że warszawscy urzędnicy wzięli 2,5 mln zł łapówki za zmianę planu zagospodarowania po pomyśli jednej z firm deweloperskich, Prystrom odpowiedział: