Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bo zupa się wylewała". W Piekarach Śląskich prostują bloki

16 maja 2016, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piekary Śląskie
Piekary Śląskie/PAP
W Piekarach Śląskich prostują bloki po eksploatacji węgla "na zwał", czyli bez wypełnienia podziemnych korytarzy. Wcześniej na porządku dziennym były m.in.: psujące się windy, niedomykające się drzwi i otwierająca się lodówka. "Zupa wylewa się z talerza i generalnie wszystko ucieka w jedną stronę".

Jak informuje także tvn24.pl, "widać 15 centymetrowe odchylenie. To, co dzieje się dzisiaj na Rozdzieńskiego na osiedlu Awaryjnym w Piekarach Śląskich, na Śląsku nie należy do rzadkości".

Podobnych bloków w samych tylko Piekarach Śląskich jest kilkadziesiąt. Jak szacuje Węglokoks Kraj, naprawiająca szkody, prostowanie bloków powinno się zakończyć do końca roku. Operacja polega na tym, że cały budynek zostaje opasany stalową obejmą i podniesiony na wysokość ok. 40 centymetrów. Komputerowo sterowane siłowniki wyrównują jego poziom i następuje obmurowanie fundamentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj