Dziennik Gazeta Prawana logo

W kwietniu 2026 roku masowo kontrolują domy Polaków. Sprawdzą jedno urządzenie i cofają dopłaty

9 kwietnia 2026, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W kwietniu masowe kontrole w domach Polaków.
W kwietniu masowe kontrole w domach Polaków./GazetaPrawna.pl
Kontrole już ruszyły i są coraz dokładniejsze, a w kwietniu będzie ich jeszcze więcej. Osoby, które skorzystały z dopłat do pomp ciepła, mogą mieć poważny problem. Wystarczy jeden błąd, aby stracić całe wsparcie i oddać pieniądze. Co gorsza, wielu beneficjentów nawet nie zdaje sobie sprawy, że ich dokumenty lub instalacje nie spełniają wymogów. Podczas kontroli wychodzą rzeczy, które wcześniej przechodziły bez problemu.

Dlaczego trzeba oddać dotację na pompę ciepła? Najczęstsze powody

Najwięcej problemów pojawia się w programie "Czyste Powietrze". Kontrole wykazują, że błędy nie są pojedyncze, a dotyczą wielu inwestycji.

Najczęstsze powody zwrotu pieniędzy"

  • brak likwidacji starego pieca,
  • urządzenie spoza listy ZUM.
  • nieprawidłowe dane we wniosku, najczęściej dochody,
  • zawyżone lub niezgodne faktury,
  • brak wymaganej dokumentacji technicznej.

Stary piec nadal w domu. To jeden z najczęstszych powodów cofnięcia dotacji

Właśnie w tym przypadku najwięcej osób wpada w tarapaty. W pierwszych edycjach programu "Czyste Powietrze" kluczowy był warunek - stary piec na paliwo stałe musi zostać zlikwidowany i trwale wyłączony z użytkowania. Tymczasem w wielu domach piec nadal stoi, bywa nawet używany awaryjnie i nie został fizycznie usunięty. Podczas kontroli to jeden z pierwszych elementów, które są sprawdzane.

Przypomnijmy, że do wniosku o dofinansowanie wymiany pieca trzeba było dołączyć dokument potwierdzający likwidację starego pieca, najczęściej węglowego. Zwykle był to protokół lub zaświadczenie wystawione przez punkt złomowania.

W praktyce jednak często wyglądało to inaczej. Wiele osób po prostu płaciło za taki dokument, a piec zostawał w kotłowni "na wszelki wypadek". Na papierze wszystko się zgadzało, ale w rzeczywistości instalacja nie została zlikwidowana. Dziś to właśnie wraca jak bumerang. Podczas kontroli liczy się to, co faktycznie znajduje się w domu, a nie to, co widnieje w dokumentach. Jeśli piec nadal stoi, nawet nieużywany, może to oznaczać naruszenie warunków dotacji i konieczność zwrotu pieniędzy.

Polecamy: KODEKS PRACY 2026

Nieuczciwi wykonawcy to też realny problem

Kolejna rzecz, która wychodzi podczas kontroli do działania firm instalacyjnych. Zdarzało się, że wykonawcy wpisywali nieprawdziwe informacje do dokumentów np. zawyżali koszty inwestycji, montowali urządzenia niespełniające wymogów lub organizowali dokumenty bez faktycznych prac. Dla wielu osób dziś kończy się to tak samo. Odpowiedzialność spada na beneficjenta, nie na firmę. To właściciel domu podpisuje wniosek i bierze odpowiedzialność za jego zgodność z rzeczywistością.

Pompa ciepła spoza listy ZUM? To może kosztować całą dotację

Nie każdy wie, że zainstalowana pompa ciepła musi spełniać konkretne wymagania. Urządzenie musi znajdować się na liście ZUM (Zielonych Urządzeń i Materiałów). To znaczy, że musi mieć odpowiednie parametry. Jeśli urządzenie nie znajduje się na liście i nie spełnia norm, dotacja również może zostać cofnięta, nawet jeśli instalacja działa poprawnie.

Nierzadko zdarzały się sytuacje, gdzie firmy świadomie montowały urządzenia spoza listy ZUM i zapewniały, że to jest "dobra pompa". W dokumentacji wpisywały inne modele niż faktycznie montowane, przygotowywały papiery tak, żeby wszystko wyglądało poprawnie praktyce. Tymczasem montowano tańsze pompy sprowadzane z zagranicy, modele bez wymaganych certyfikatów, urządzenia o gorszych parametrach niż deklarowane. Sprzęt wyglądał podobnie, ale nie był dopuszczony do programu.

W praktyce większość inwestorów nie podejmowała tych decyzji samodzielnie i trudno się dziwić. Dla wielu osób pompa ciepła była zupełną nowością. Przepisy i wymagania programu były skomplikowane, a lista ZUM była czymś, o czym nawet nie słyszeli. Dlatego naturalnie zdawali się na firmy, które miały się tym zajmować od początku do końca.

Kontrola może przyjść nawet po kilku latach

Trzeba wiedzieć, że kontrole mogą być przeprowadzane nawet do 5 lat od zakończenia inwestycji. Z ostatnich danych z kontroli wynika, że liczba nieprawidłowości rośnie, coraz więcej osób musi oddać pieniądze, a kontrole są bardziej szczegółowe niż wcześniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj