Dziennik Gazeta Prawana logo

Program mieszkań dla młodych potrzebuje szybkiej reanimacji

14 maja 2015, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
budowa budowlaniec dom
budowa budowlaniec dom/Shutterstock
Planowane zmiany w przepisach zwiększą wykorzystanie budżetowych pieniędzy w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Ale tylko nieznacznie. Osób mogących skorzystać z programu wciąż jest niewiele

Do 10 maja z budżetu programu Mieszkanie dla Młodych na 2015 r. wykorzystane zostało nieco ponad 219 mln zł. To niecałe 31 proc. z 715 mln zł, które rząd może w tym roku przeznaczyć na dopłaty do kredytów zaciąganych przez młodych singli i rodziny na kupno nowego lokum. Z analizy, którą dla DGP przeprowadził Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD), wynika, że bez zmian w ustawie o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi wykorzystanie tegorocznego budżetu MdM będzie niewiele większe.

– szacuje Konrad Płochocki, dyrektor generalny PZFD.

Wynika to z braku odpowiedniej liczby mieszkań w ofercie deweloperów spełniających warunki programu. Poza limitami cenowymi i powierzchniowymi muszą to być lokale, których budowa zakończy się jeszcze w tym roku. Rządowe wsparcie jest bowiem wypłacane przy ostatniej transzy kredytu, czyli kiedy mieszkanie lub dom są już gotowe. Wcześniej, na podstawie tej samej metody, PZFD trafnie przewidział, że niewykorzystana zostanie większość pieniędzy przeznaczonych na dopłaty w 2014 r. i z 600 mln zł budżetu do kasy państwa wróci nawet do 400 mln zł.

Szansą na lepsze wykorzystanie MdM w tym roku są zmiany, które w ustawie chce przeprowadzić Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Propozycje, nad którymi pracuje obecnie Sejm, to m.in. zwiększenie dofinansowania dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci. Dla osób i rodzin wychowujących co najmniej troje dzieci zniesiony ma być także warunek kupna w ramach MdM pierwszego własnego mieszkania i limit wieku dla rodziców. Dopłatę do wkładu własnego będzie można też uzyskać przy kupnie lokalu budowanego przez spółdzielnie mieszkaniowe. Obserwatorzy rynku zaznaczają, że nawet przy tych zmianach trudno będzie w tym roku w całości wykorzystać limit, a rząd na MdM znów zaoszczędzi.

– ocenia Konrad Płochocki.

Także zdaniem Marcina Krasonia, analityka Home Broker, rodzin wielodzietnych kupujących w MdM będzie tak mało, że ich wpływ na wykorzystanie dopłat będzie śladowy. Głównie z powodu braku zdolności kredytowej. – – tłumaczy. Do końca kwietnia rodziny wielodzietne w ramach MdM podpisały 48 umów kredytowych.

Jeśli chodzi o spółdzielnie, problemem jest to, że w skali kraju budują mało. W ciągu ostatnich 12 miesięcy zaczęły stawiać 1,4 tys. lokali wobec 70,9 tys. deweloperów.

– potwierdza Edyta Zielonka, pełnomocnik zarządu ds. organizacyjno-prawnych w warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lazurowa. Udało się tam przekonać członków do rozpoczęcia nowych inwestycji – pierwszych od lat 70. To budynki mieszane, z lokalami spółdzielczymi i sprzedawanymi z zyskiem na zasadach deweloperskich. W pierwszej inwestycji spółdzielnia sprzedała już wszystkie mieszkania. W drugiej ma powstać ponad 200 mieszkań.

– zapowiada Edyta Zielonka.

Rząd zakłada, że znowelizowane przepisy o MdM wejdą w życie w drugiej połowie 2015 r. Data ta zależy jednak od przebiegu prac nad projektem nowelizacji w parlamencie. Na razie jest on w rękach specjalnej podkomisji, przy czym jej przewodnicząca Bożenna Bukiewicz z Platformy Obywatelskiej wskazuje, że w praktyce prace dopiero zaczynają nabierać tempa i wszystko, jak określa, jeszcze trochę potrwa. Prace nad nowelizacją może dodatkowo wydłużyć bój strony rządowej z opozycją, która chce objąć MdM-em także rynek wtórny. Obecnie można bowiem kupować w ramach tego programu tylko nowe mieszkania i domy. Z wypowiedzi MIR wynika jednak, że do dopłat do lokali używanych raczej nie da się przekonać. Ministerstwo wskazuje, że finansowanie kupujących na rynku pierwotnym pomaga m.in. w likwidacji deficytu mieszkaniowego oraz stymuluje inwestycje i zatrudnienie w sektorze budowlanym.

– wskazuje Piotr Popa, rzecznik MIR.

Deweloperzy oczywiście woleliby utrzymanie obecnie obowiązujących zasad.

Inaczej do pomysłu rozszerzenia MdM na rynek wtórny podchodzą agencje nieruchomości. Marcin Jańczuk z Metrohouse przyznaje, że byłoby to oczywiście rozwiązanie korzystne m.in. dla pośredników. Ale przede wszystkim pomogłoby w pełnym wykorzystaniu budżetu MdM i likwidacji nierówności w dostępie do programu.

Bo, jak tłumaczy, teraz pokrzywdzone są te osoby, które mieszkają w rejonach, gdzie rynek deweloperski nie istnieje – czyli w większości mniejszych polskich miast. One na wsparcie państwa nie mają szans.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj