Dom wraz z dużą działką otoczony jest wysokim murem z ogrodzeniem na górze, a brama wjazdowa znajduje się przy drodze, prowadzącej do kilku posesji. Teren ten leży na obrzeżach Velletri, w rejonie dość skromnych rezydencji otoczonych drzewami.

Reklama

Za szaro-zielonym ogrodzeniem jest wejście do otoczonego przez drzewa domu, prowadzące przez werandę. Widać talerz anteny satelitarnej i zamknięte okiennice. Przed wejściem stoi drabina. Na terenie za murem jest mały basen i niewielki drewniany domek przy nim.

Dom wydaje się opustoszały, podobnie jak budynek w najbliższym sąsiedztwie Giertychów, za drewnianym ogrodzeniem w odległości kilku metrów. Domy w okolicy mają podobny standard. Na ich tle rezydencja wyróżnia się czerwono-różowym kolorem.

Od wczoraj widzę w tej wyjątkowo cichej okolicy pewne poruszenie, ale trudno mi powiedzieć, co tu się działo - powiedział PAP mężczyzna zmierzający do jednego z domów w pobliżu. Jak przyznaje, nie widział wejścia karabinierów na teren posiadłości.

Widzę natomiast, że czasem podjeżdża tu jakiś samochód, ktoś z niego wysiądzie, podejdzie do furtki. Ponieważ jesteśmy trochę na uboczu, w cichej i spokojnej okolicy, pytam te osoby, czy kogoś tu szukają - podkreślił mieszkaniec Velletri. W odpowiedzi - dodał - słyszę, że oglądają dom.

To ciche, żyjące powoli miasto, w którym nie ma luksusowych rezydencji ani światowego życia, żyjemy tu spokojnie, mało teraz wychodzimy z domu z powodu pandemii - zaznaczyła kobieta spacerująca drogą, która prowadzi w stronę rezydencji Giertycha.

Pytana o to, czy mieszkańcy wiedzą, kto jest właścicielem rezydencji za wysokim murem, odpowiada, że słyszała, że to rodzina z Polski.

W tym miejscu jest zazwyczaj tak cicho, że słyszelibyśmy jakieś większe poruszenie albo dowiedzielibyśmy się o nim od sąsiadów. Nigdy nie słyszałam nic specjalnego o tym domu, który z wyjątkiem widoku od strony bramy wjazdowej jest dość dobrze schowany; tak, jak zresztą tu wiele - dodała kobieta.

Zwróciła uwagę na to, że największą zaletą i atrakcją domów, w większości letnich rezydencji, znajdujących się na obrzeżach Velletri jest piękna, gwarantująca całkowity relaks okolica.

Tu luksusem jest cisza i malownicze widoki, także w drodze z Rzymu - podkreśliła. Jedzie się tam wśród lasów krętą via dei Laghi, czyli drogą jezior. Jej nazwa pochodzi od mijanych na trasie jezior Albano i Nemi, jednych z najpiękniejszych w stołecznym regionie Lacjum.

Mieszkańcy dumni są ze starożytnej historii Velletri z 50-tysięczną ludnością. Jego prastara nazwa jest etruska i według badaczy znaczyła : "miejsce, gdzie się uprawia".

Do chwili wyboru na papieża biskupem tytularnym Velletri był kardynał Joseph Ratzinger.

Miejscowi karabinierzy odmawiają rozmowy na temat piątkowego wejścia do domu polskiego obywatela. Odsyłają do dowództwa w Rzymie, które również milczy w tej sprawie.

Biuro prasowe CBA poinformowało w piątek, że karabinierzy razem z funkcjonariuszami jego delegatury z Wrocławia przeszukali nieruchomość Romana Giertycha.

Reklama

W trakcie działań – jak podano – funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty oraz sprzęt elektroniczny. Przeszukanie nieruchomości pod Rzymem odbyło się na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, w związku ze śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW.