Z szacunków firmy opartych o dane NBP wynika, że pod koniec 2018 roku kupując w stolicy mieszkanie na wynajem, można było liczyć, że w formie czynszów trafił na konto właściciela około 5,5 proc. ceny zapłaconej za lokal i to już po uwzględnieniu wszystkich kosztów czy okresowego braku najemcy.
Jak zaznaczył analityk HRE Investments Bartosz Turek, wartość ta, tak samo jak w przypadku pozostałych przytaczanych wyników, nie została skorygowana o opodatkowania (np. ryczałt wymaga oddania fiskusowi 8,5 proc. przychodu). -- wyjaśnił.
- dodał.
Według HRE Investments nieruchomości w zeszłym roku deklasowały też obligacje skarbowe, fundusze inwestycyjne i notowania indeksu giełdowego WIG 20 skupiającego największe spółki rodzimego parkietu.
wskazał Turek. Dodał, że na tym kruszcu można było zarobić w ub. roku ok. 20 proc. Cena uncji w ciągu 12 miesięcy wzrosła bowiem z poziomu prawie 4800 złotych do ponad 5750 złotych.
Jak wyjaśnił, zawdzięczamy to nie tylko rosnącym notowaniom złota na światowych giełdach, ale też temu, że dolar w 2019 r. umocnił się wobec złotego. - podał analityk.
Zaznaczył ponadto, że zakup mieszkania to także inwestycja o dość wysokim progu wejścia. - powiedział Turek.
Dodał, że należy pamiętać o tym, że w końcu Rada Polityki Pieniężnej zacznie podwyższać stopy procentowe. - wyjaśnił.
lgs/ amac/