Dziennik Gazeta Prawana logo

Domu z oczkiem wodnym łatwo nie sprzedasz. Absurdy w prawie wodnym

21 grudnia 2017, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dom z oczkiem wodnym
Dom z oczkiem wodnym/Shutterstock
Nowe prawo wodne - jak pisze "Rzeczpospolita" - utrudni życie tym, którzy zdecydowali się w przydomowym ogródku na oczko wodne czy basen. Sprzedaż nieruchomości z takim elementem, będzie bowiem wymagała zgody starosty.

Wszystko przez zapisy artykułu 217 ust.13 - wynika z niego, jak pisze "Rzeczpospolita", że Skarb Państwa ma prawo pierwokupu gruntów pod "stojącymi wodami śródlądowymi". Nie chodzi tylko o jeziora, bo prawo doprecyzowuje, że chodzi też o "wody znajdujące się w zagłębieniach terenu powstałych na skutek działalności człowieka niebędących stawami". To - zdaniem prawników - oznacza, że to prawo obejmuje też sadzawki, oczka wodne czy baseny.

Prawnicy uważają więc, że przed sprzedażą domu, trzeba skontaktować się z lokalnym starostą i zaoferować mu prawo pierwokupu nieruchomości. Dopiero, gdy państwo stwierdzi, że go taka transakcja nie interesuje, możemy sprzedać posiadłość wybranemu kupcowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj