Dziennik Gazeta Prawana logo

Targ nad planem, czyli nadciąga nowa afera warszawska

20 września 2017, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Warszawa
Warszawa/Shutterstock
Jest szansa, że Śródmieście doczeka się planu miejscowego, który powstaje w bólach od siedmiu lat. Ale niewielka. Bo zbyt wiele jest sprzecznych interesów.

Jutro rada stołecznej dzielnicy Śródmieście zajmie się opiniowaniem dokumentu, który jest kamieniem milowym dla rozwoju ścisłego centrum Warszawy, tkwiącego w marazmie inwestycyjnym od 1989 r. Chodzi o „projekt uchwały Rady m.st. Warszawy w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Śródmieścia Południowego w rejonie ul. Poznańskiej”. Dokument ten warunkuje rozpoczęcie inwestycji w warszawskim city.

W grę wchodzi m.in. budowa nowego wysokościowca PKO BP na rogu ul. Marszałkowskiej i Nowogrodzkiej, dwóch wież biurowych na działce miejskiej, 170-metrowego budynku Roma Tower na terenach archidiecezji warszawskiej oraz przebudowy kilku starych wieżowców: Intraco 2, Marriottu i Orange. Wszystkie inwestycje mają przynieść ok. 250 tys. mkw. nowych powierzchni komercyjnych. Przedstawiciele branży deweloperskiej szacują wartość inwestycji wysokościowych na 4–5 mld zł. Dzięki temu do miejskiej kasy wpływałoby dodatkowo ok. 8 mln zł rocznie z tytułu podatku od nieruchomości.

Plan jednak rodzi się w bólach od ponad siedmiu lat. Przyznają to nawet urzędnicy. - - mówi Marcin Rolnik, przewodniczący rady dzielnicy Śródmieście.

Plan był blisko uchwalenia w ubiegłym roku przez radę Warszawy. Brakowało jednak opinii konserwatora zabytków (ostatecznie zapadła pozytywna). Dlatego sprawa wróciła do formalnej akceptacji przez radnych.

W ubiegłym tygodniu komisja ładu przestrzennego Śródmieścia pozytywnie zaopiniowała plan (jeszcze w zeszłym roku opinia była negatywna). W czwartek zajmie się nim rada dzielnicy. Choć i to jeszcze nie rozstrzyga sprawy. -- twierdzi Marcin Rolnik.

Miasto chce, by inwestycje wreszcie ruszyły. Podobnie jak mieszkańcy Warszawy, którzy w ostatnim badaniu społecznym przyznali, że właśnie city powinno być miejscem dla nowych wysokościowych inwestycji. Blisko trzy czwarte ankietowanych (z 1067) na zlecenie Warszawskiego Forum Samorządowego jest zdania, że nowych inwestycji wymagają zwłaszcza okolice Dworca Centralnego, Powiśla i Muranowa. A miasto od lat ich nie realizuje.

- - twierdzi jeden z naszych rozmówców.

Do gry weszli też lokalni aktywiści regularnie blokujący projekt planu. Ich zdaniem na tych terenach powinno powstać więcej zieleni, a kolejne wieżowce tylko zburzą zabytkową tkankę tego miejsca.

Jutro również może dojść do próby zablokowania prac nad planem miejscowym. Pojawiły się sugestie, by podzielić go na mniejsze części i uchwalić na razie tylko te fragmenty, które nie budzą emocji. Tyle że taki zabieg znów opóźniłby cały proces przynajmniej o rok. I wydłużył paraliż inwestycyjny.

Konflikt to efekt jednego z głównych grzechów każdej kolejnej ekipy rządzącej Warszawą - czyli lekceważenie potrzeby uchwalania planów miejscowych. Choć urzędnicy z ratusza przekonują, że dziś już ok. 60 proc. decyzji inwestycyjnych wydawanych jest na podstawie takich dokumentów, to planów wciąż brakuje dla kluczowych i reprezentacyjnych obszarów Warszawy, np. dla Powiśla, ściany wschodniej, Jazdowa i rejonu hotelu Marriott.

- - mówi nam osoba z branży nieruchomości. Wskazuje wręcz, że to przedłużenie afery reprywatyzacyjnej, która wstrząsnęła Warszawą. Oba mechanizmy - dzika reprywatyzacja i patologiczny brak planów zagospodarowania - przez lata mogły się zazębiać. -- przekonuje nasz rozmówca.

Plany miejscowe, a właściwie ich brak, to też kolejny argument, za pomocą którego PiS będzie próbował w przyszłym roku przekonać do siebie warszawiaków (propozycja, by kwestie uchwalania planów przenieść na poziom dzielnic).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj