Jak zauważa Łukasz Sęktas, prezes zarządu TIARA Development, smog nie jest zjawiskiem nowym. Występował już wiele lat temu, ale nie mówiło się o nim głośno. Temat stał się bardzo medialny dopiero w tym roku. Powstało sporo mapek i aplikacji mobilnych, na których można sprawdzić, gdzie konkretnie występuje zanieczyszczenie powietrza. Korzystając z tych narzędzi, nabywcy mieszkań będą coraz częściej negocjować ceny takich lokali. Dlatego, smog stał się ważną kwestią dla deweloperów, choć oczywiście niedecydującą o całkowitej wartości lokalu.
– zaznacza.
Chcąc negocjować z deweloperem, nabywca powinien przygotować mapy smogowe, np. publikowane przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Prezes zarządu TIARA Development zwraca uwagę, że dostępne są również aplikacje na smartfony, chociaż ich wiarygodność jest mniejsza i deweloper może podważać podawane w nich wyniki. W końcu istnieją czujniki, które wskazują poziom skażenia powietrza. Jednak te profesjonalne są bardzo drogie, a tańsze pokazują tylko orientacyjne poziomy i to tylko niektórych zanieczyszczeń.
– przewiduje Łukasz Sęktas.
Jeżeli mieszkania będą miały atrakcyjną cenę i dogodny dojazd do śródmieścia, to zdaniem eksperta, powinny sprzedawać się dobrze, nawet pomimo wysokiego poziomu zanieczyszczeń. Tak zwane lokalizacje centralne, niezmiennie przyciągają wielu nabywców. Ze względu na ich ograniczony wybór, utrzymują swój niesłabnący prestiż. Natomiast, nieruchomości, usytuowane na peryferiach dużych miast, mają znacznie większą konkurencję, bo przecież takich terenów jest bardzo dużo. Nabywca posiada szerszy wybór, więc może mocniej negocjować z deweloperem.
i – podkreśla Łukasz Sęktas.
Bardzo trudno znaleźć takie działki, które są dobrze skomunikowane z centrami miast, posiadają rozwiniętą infrastrukturę i jednocześnie gwarantują mieszkańcom niski poziom zanieczyszczeń. Według prezesa zarządu TIARA Development, mogą to być jedynie lokalizacje, znajdujące się w pobliżu lasów, parków czy też akwenów wodnych. Obecnie ich liczba jest dość mocno ograniczona. Jednak, jak przewiduje ekspert, wkrótce zacznie przybywać osiedli budowanych na takich terenach. Tamtejsze mieszkania automatycznie zyskają na cenie. Lokalizacje położone w bliskim otoczeniu natury od wielu lat przyciągają nabywców. Medialność smogu tylko nasili ten trend.
– zapewnia Łukasz Sęktas.
Ekspert przewiduje, że deweloperzy zaczną coraz częściej budować na działkach, które będą mogli reklamować jako "nieskażone". Nabywcy powinni być wtedy ostrożni i nie dać się zmanipulować. Smog składa się przecież z wielu różnych cząstek, takich jak m.in. dwutlenek siarki, benzopiren, pył PM2,5 czy PM10. Ich stężenie w różnych lokalizacjach może się zmieniać dosyć szybko. I na to głównie trzeba uważać. Deweloper, przedstawiający daną inwestycję jako "czystą", może wskazać jeden ze związków, którego rzeczywiście będzie mniej w powietrzu, a przemilczeć obecność innych.
zapowiada Łukasz Sęktas.
Jak podsumowuje ekspert, świadomi nabywcy powinni wnikliwie sprawdzić wszystkie oferty, choćby korzystając z dostępnych w Internecie map zanieczyszczeń. Należy pamiętać o tym, że smog jest złożonym zjawiskiem. Jego nasilenie wynika m.in. z gęstości zabudowy oraz bliskość węzłów komunikacyjnych. Ponadto, znaczenie mają naturalne uwarunkowania ukształtowania terenu, a także funkcjonowanie w niedalekim otoczeniu zakładów przemysłowych. Bez dogłębnej analizy, bardzo łatwo można zostać zmanipulowanym.