Dziennik Gazeta Prawana logo

Poważny minus Mieszkania plus. Wiele lokali powstanie na odludziu

9 sierpnia 2016, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mieszkanie
Mieszkanie/Shutterstock
Wiele tanich rządowych lokali powstanie na odludziu. Ktoś będzie musiał tam wybudować żłobki czy doprowadzić komunikację miejską.

Po projekcie „Rodzina 500 plus” program „Mieszkanie plus” jest kolejnym wielkim założeniem rządu PiS, który zastąpi program „Mieszkanie dla młodych”. Wkrótce rozpocznie się jego pilotaż na Pomorzu – przygotowaniami kieruje Bank Gospodarstwa Krajowego za pośrednictwem swojej spółki BGK Nieruchomości.

Jednym z filarów programu będzie Narodowy Fundusz Mieszkaniowy, do którego Skarb Państwa (SP) będzie przekazywał swoje grunty. Dzięki temu mieszkania – na wynajem, z możliwością dojścia do prawa własności – będą tańsze. Czynsz ma wynosić od 10-20 zł za metr kwadratowy.

Częściowo na tych rozwiązaniach skorzystają także lokalne władze. – – tłumaczy Elżbieta Kisil, rzeczniczka Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB).

Jednak lokalne władze martwi to, w jaki sposób rząd chce wykorzystać tereny należące do Skarbu Państwa. A tych w ramach wstępnej kwerendy znaleziono 8740 ha, z czego najwięcej (niemal 3 tys. ha) w Wielkopolsce. Główna obawa to dalsze niekontrolowane rozlewanie się miast. Jak mówi Ewa Sadowska-Cieślak, rzeczniczka gorzowskiego magistratu, zagrożeniem może być przypadkowa lokalizacja mieszkań, sprzeczna z ze studium czy planami miejscowymi. – – dodaje.

Samorządy boją się sytuacji, w której rząd zacznie stawiać osiedla na swoich terenach, z dala od centrum. – – frasuje się jeden z samorządowców.

Obawy te wydają się w jakiejś mierze uzasadnione. Przykładowo od wojewody pomorskiego otrzymaliśmy wykaz terenów SP, które wstępnie nadają się do programu „Mieszkanie plus”. Wykaz liczy 37 pozycji, z czego 18 ma dopisek „poza granicami miasta”. Z reguły tereny z tej listy są nieuzbrojone, co oznacza, że trzeba będzie tam doprowadzić sieć wodociągowo-kanalizacyjną czy elektryczność. Istnieje obawa, że koszty te weźmie na siebie miasto albo okoliczne gminy.

– pyta jeden z lokalnych włodarzy.

Teoretycznie swoje grunty do programu mogą też wnosić zainteresowane samorządy (np. wymieniać się działkami z rządem). Problem w tym, że niekoniecznie muszą widzieć w tym swój interes, zwłaszcza gdy gminnymi działkami interesują się inwestorzy prywatni. Na taki aspekt uwagę zwracają nam urzędnicy z Bydgoszczy. – – tłumaczy Anna Strzelczyk-Frydrych z urzędu miasta.

Ministerstwo zdaje sobie sprawę z tych ograniczeń. – – przyznaje Elżbieta Kisil z MIB.

Sporo wątpliwości ma też wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Jego zdaniem rząd mylnie patrzy na sprawę pomagania gminom. – – mówi. – – dodaje Olszewski.

Jego zdaniem błędem jest założenie, że mieszkania wybudowane w ramach programu będą mogły zostać nabyte przez najemców, i to przy małej różnicy w stosunku do czynszu za najem bez tej opcji. – – twierdzi wiceprezydent Olszewski.

Projekt ustawy o Narodowym Funduszu Mieszkaniowym i przekazywaniu nieruchomości gruntowych Skarbu Państwa na cele budownictwa mieszkaniowego zostanie rozpatrzony przez Radę Ministrów w IV kw. tego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj