Z prawem do uprawiania marchewki. Jak nie kupować działki?
26 marca 2013, 16:30
Ceny działek budowlanych spadły teraz nawet o 30-40 proc. w
porównaniu z 2008 rokiem. A to - czemu trudno się dziwić - spowodowało niemały ruch w interesie. Zainteresowanie budową domu za miastem lawinowo
rośnie. Jak uniknąć pułapek zastawianych na potencjalnych kupujących?
1/105.
Okazyjnie nie zawsze znaczy z korzyścią dla potencjalnego kupującego. To może być pułapka. Zdarza się, że ceny gruntów rolnych są takie same jak tych budowlanych. Ale to nie jedyny haczyk, bo może się p. okazać, że nie zmienisz przeznaczenia terenu, bo nie pozwalają na to warunki zabudowy czy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (z tych dokumentów będzie też wynikało, ile np. pięter może mieć budynek, który zechcesz postawić).
A ty myślałeś wcześniej: kupię taniej, odrolnię ziemię i zaoszczędzę trochę grosza. A tu nic z tego: zostaniesz tylko posiadaczem ziemskim z prawem do uprawienia marchewki i… dziurą w kieszeni.
Shutterstock
2/10Dom
Shutterstock
3/10
Shutterstock
4/10mapy mapa polska
Shutterstock
5/10Dom
Shutterstock
6/10Dom
Shutterstock
7/10budowa budowlaniec dom
Shutterstock
8/10
Shutterstock
9/10Złotówka
Shutterstock
10/10Projekt
Shutterstock
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl