– mówi „Rzeczpospolitej” Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl.
Ich ceny już w tej chwili są około 11 proc. wyższe niż średnia cena lokali w danym mieście i nawet o 17 proc., jeśli wziąć pod uwagę mieszkania w wielkiej płycie.
Wysyp prawie nowych lokali to efekt zbyt wysokich rat kredytów denominowanych we frankach i problemów z ich spłatą, przy tym taka sytuacja może dotyczyć około 700 tys. rodzin.
– zauważa także w „Rz” Mariusz Kania, prezes sieciowej agencji nieruchomości Metrohouse.
Zazwyczaj na sprzedaż wystawiane są mieszkania dwupokojowe, które mają około 47 mkw. (stanowią 40 proc. lokali na rynku wtórnym), rzadziej – trzypokojowe o powierzchni 66 mkw (34 proc.). Kawalerki, które mają około 32 mkw., to zaledwie 12 proc.
W praktyce okazuje się jednak, że choć chętnych na takie lokale nie brakuje, to jednak do sprzedaży w rzeczywistości nie dochodzi. – podkreśla Mariusz Kania z Metrohouse.
– potwierdza Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com.