Moi bohaterowie zapewniają, że gdyby tylko mieli okazję, kupiliby a to młyn, a to wieżę ciśnień, a to np. stodołę z oborą, i to właśnie w nich zamieszkali – tłumaczyłam przedstawicielom zaprzyjaźnionych biur nieruchomości. Sama wertowałam aktualne oferty nieruchomości, ale również ich prosiłam o zebranie nietypowych przykładów z ostatnich lat. – Niektórzy z nich sami nawet zdecydowali się postawić dom na wodzie – dodawałam.

Czekałam na e-maile.

Przejazd przez środek

Marta Kochanek-Zbroja, malarka: Z początku zawsze jest pod górę. Bo kombinujesz: a może nowy dom? Ale to grubsza sprawa – i finansowo, i organizacyjnie. Może dom z ogłoszenia? Ale nic się nie trafia. Był rok 2008, kiedy wymyśliliśmy sobie, że chcemy starą chałupę. W końcu wpadasz na pomysł – ogłoszenia przy sklepach spożywczych w małym miejscowościach – i nagle dzwoni telefon: „Mamy do sprzedania stodołę z oborą”. Czemu nie, myślimy i wsiadamy do samochodu. Stodoła jak stodoła, przejazd przez środek, po lewej zasieki na siano. Za to z pięknym widokiem na łąki, las, a nawet park narodowy. A wiadomo, chałupa jest zawsze od ulicy i z widokiem na chałupę naprzeciwko.