Pokryzysowe warunki przyznawania kredytów sprawiły, że znaczna część szukających własnego M musi poskromić swe apetyty i zamiast lokum trzy- czy czteropokojowego, zadowolić się mniejszym. To właśnie ograniczone możliwości finansowe sprawiają, że jeśli już odnotowano ożywienie na rynku nieruchomości, to dotyczy ono segmentu mieszkań z niższych półek cenowych. Gros transakcji nie przekracza kwoty 350 tys. zł.

Małe w centrum

Dysponując taką sumą, nie należy się jednak spodziewać rewelacyjnych ofert. Jeśli mieszkanie ma niezły standard, to zazwyczaj jego powierzchnia jest nieduża, a lokalizacja pozostawia wiele do życzenia. Lokale większe bądź w lepszej lokalizacji kuleją natomiast pod względem jakości wykończenia.

Śródmieście i okolice to rejony preferowane przez poszukujących mieszkania nie tylko na rynku wtórnym. Niestety, jeśli zdecydujemy się na zakup w tej lokalizacji, na duże mieszkanie w założonej cenie nie ma co liczyć. Czasami trudno będzie tam znaleźć przyzwoicie wykończoną kawalerkę. Kupujący zdani są też na starsze budownictwo. Po pierwsze z tego powodu, że dominuje ono na terenie Śródmieścia i okolic. Po wtóre ceny w nowym budownictwie potrafią przyprawić o zawrót głowy. Nie należy się jednak szybko zniechęcać.

Od czasu do czasu pojawiają się oferty sprzedaży mieszkań dwu- a nawet trzypokojowych, które można upolować za niespełna 350 tys. zł. Nie ma co jednak liczyć na cuda. Takie mieszkania zlokalizowane są zazwyczaj w budynkach z wielkiej płyty, ich standard pozostawia wiele do życzenia, a i wielkość może być zwodnicza. Zdarzają się bowiem lokale dwupokojowe, których powierzchnia nie przekracza 30 mkw. Choć trudno to sobie wyobrazić, to nawet lokum trzypokojowe można zmieścić na powierzchni niespełna czterdziestu metrów. Jeśli jednak dysponujemy ograniczonymi środkami, a i remont nam niestraszny, można poszperać w tego typu ofertach.

Niedaleko od Pałacu

Najdroższymi dzielnicami oprócz Śródmieścia są: Mokotów, Żoliborz, bliska Wola i Ochota. Nie powinniśmy się jednak sugerować podawanymi przez większość portali cenami średnimi 1 mkw. dla tych rejonów. W każdej z wymienionych dzielnic znajdują się bowiem obszary, gdzie można liczyć na zakup dwu- a nawet trzypokojowego mieszkania. Pod warunkiem oczywiście, że nie przeszkadza nam mieszkanie w bloku z płyty lub budowanym w technologii rama H. Oferty sprzedaży czterdziestokilkumetrowych lokali w cenie do 350 tys. zł bez problemu znajdziemy na Rakowcu i Szczęśliwicach, położonych na Ochocie.

Na Żoliborzu możemy poszukać szczęścia w rejonie ulic Przasnyskiej, Elbląskiej, Broniewskiego, Potockiej i Gwiaździstej. Mirów, Nowolipki czy Młynów to miejsca, gdzie można liczyć na okazyjny zakup na Woli. Wyględów, Służew czy Wierzbno to z kolei rejony Mokotowa, gdzie cena za 1 mkw. lokalu oscyluje często w granicach 7 – 8 tys. zł. Niezbyt wygórowane stawki wywoławcze obowiązują też w niektórych blokach wzdłuż Puławskiej. Za 46-metrowe lokum do remontu niedaleko Królikarni sprzedający żądają od 340 do 360 tys. zł. Za podobne mieszkanie, ale już po remoncie generalnym, przyjdzie zapłacić sporo ponad 400 tys. zł.

Duże powierzchnie

Jeśli szukamy czegoś większego, trzeba będzie się wybrać na łowy nieco dalej. Odległość od Śródmieścia premiowana będzie jednak większą powierzchnią . Za 350 tys. zł możemy liczyć na pięćdziesiąt kilka metrów na Pradze-Północ czy Grochowie. Podobne ceny wywoławcze spotkamy na dalszej Woli, Bemowie, niektórych rejonach Bielan oraz na Stegnach i Sadybie. Na Gocławiu za tę kwotę można się pokusić o zakup lokum, którego powierzchnia zbliżać się będzie do 60 mkw. Trzeba się jednak liczyć z tym, że lokalowi potrzebny będzie solidny remont. Podobne mieszkania znajdziemy też na Witolinie. Na Targówku Mieszkaniowym i Bródnie nie powinno być problemu ze znalezieniem ponad 60-metrowego lokalu w przyzwoitym stanie. W tych okolicach liczyć też można na nowe mieszkania z drugiej ręki, o powierzchni 45 – 55 mkw. Dużo więcej takich ofert znajdziemy jednak na Białołęce, gdzie stawki poniżej 7 tys. zł za 1 mkw. mieszkania są na porządku dziennym.